Wstęp
Od ponad dekady polscy frankowicze zmagają się z konsekwencjami kredytów walutowych, które z obietnicy taniego finansowania zmieniły się w finansową pułapkę. Banki oferują ugody, przedstawiając je jako szybkie i bezpieczne wyjście z problemu, ale rzeczywistość często okazuje się zupełnie inna. W tym artykule przyjrzymy się mechanizmom przewalutowania oferowanym przez Bank Millennium, pokazując zarówno pozorne korzyści, jak i ukryte koszty takich rozwiązań. Zrozumienie tych mechanizmów to pierwszy krok do podjęcia świadomej decyzji, która realnie chroni twoje interesy, a nie tylko pozornie rozwiązuje problem.
Najważniejsze fakty
- Mechanizm przewalutowania to w rzeczywistości konwersja kredytu frankowego na złotówki po historycznym kursie, co oznacza, że bank umarza część zadłużenia, ale jednocześnie przenosi ryzyko z kursu walutowego na ryzyko stóp procentowych związane z wysokim WIBOR-em.
- Bank Millennium w ugodach oferuje jedynie częściowe umorzenie kapitału, podczas gdy nie zwraca już nadpłaconych rat – to fundamentalna różnica w porównaniu z procesem sądowym, gdzie możliwy jest pełny zwrot wszystkich niesłusznie pobranych środków.
- Statystyki sądowe pokazują, że frankowicze wygrywają z bankami około 99% spraw, co czyni ugody znacznie mniej opłacalnymi – średnia wygrana w sądzie jest 3-4 razy wyższa niż propozycje bankowe.
- W 2024 roku nastąpiło wyraźne spowolnienie tempa zawierania ugód – na każde 100 ugód przypadają 164 nowe pozwy sądowe, co pokazuje zmianę strategii frankowiczów i ich rosnącą świadomość prawną.
Ugoda z Bankiem Millennium – na czym polega mechanizm przewalutowania?
Mechanizm przewalutowania w ugodzie z Bankiem Millennium to w rzeczywistości konwersja kredytu frankowego na złotówki według określonych zasad. Bank proponuje przeliczenie pozostałego salda kredytu z CHF na PLN, zazwyczaj po kursie historycznym – często z dnia zawarcia umowy lub zbliżonym. To rozwiązanie ma na celu wyeliminowanie ryzyka kursowego, które przez lata stanowiło największy problem dla frankowiczów. W praktyce jednak oznacza to, że zamiast zmagać się z wahaniem kursu franka, kredytobiorca zaczyna spłacać kredyt w złotówkach, ale już według nowych warunków oprocentowania.
Warto zwrócić uwagę, że bank w ramach ugody często oferuje umorzenie części zadłużenia, które powstało w wyniku wzrostu kursu franka. To właśnie ta redukcja stanowi główną zachętę dla kredytobiorców. Jednak w rzeczywistości umarzana jest zazwyczaj tylko niewielka część długu, podczas gdy klient traci możliwość dochodzenia pełnych roszczeń w sądzie. Mechanizm ten przenosi ryzyko z kursu walutowego na ryzyko stóp procentowych, co przy obecnie wysokim WIBOR-ze może okazać się równie dotkliwe finansowo.
Zasady przeliczenia kredytu CHF na złotówki
Zasady przeliczenia kredytu frankowego na złotówki w ugodzie z Bankiem Millennium opierają się na kilku kluczowych elementach. Przede wszystkim bank stosuje kurs przeliczeniowy niższy od aktualnego kursu rynkowego, co teoretycznie ma stanowić korzyść dla kredytobiorcy. Najczęściej jest to kurs z dnia zawarcia umowy kredytowej lub zbliżony historyczny kurs. W efekcie pozostałe saldo kredytu wyrażone w złotówkach jest niższe niż gdyby przeliczyć je po bieżącym kursie.
Przyjrzyjmy się typowym parametrom przeliczenia:
| Element przeliczenia | Wartość przed ugodą | Wartość po ugodzie |
|---|---|---|
| Saldo kapitału w CHF | 100 000 CHF | 0 CHF |
| Kurs przeliczenia | Bieżący: 4,50 PLN | Historyczny: 2,50 PLN |
| Saldo w PLN | 450 000 PLN | 250 000 PLN |
| Umorzenie długu | – | 200 000 PLN |
Należy jednak pamiętać, że to pozorna korzyść. Bank nie bierze pod uwagę już spłaconych rat, a przeliczeniu podlega wyłącznie pozostałe saldo. W efekcie kredytobiorca, który przez lata spłacał wysokie raty wynikające z wzrostu kursu franka, nie otrzymuje rekompensaty za te nadpłaty. To właśnie dlatego wiele ugód okazuje się mniej opłacalnych niż wygrana w sądzie, gdzie możliwy jest pełny zwrot nadpłaconych środków.
Proponowane warunki oprocentowania po ugodzie
Po zawarciu ugody i przewalutowaniu kredytu, Bank Millennium proponuje nowe warunki oprocentowania oparte na stawce WIBOR plus marża banku. W obecnych realiach rynkowych, przy WIBOR-ze na poziomie około 6-7%, oznacza to znaczący wzrost kosztów kredytu w porównaniu z dotychczasowymi ratami frankowymi, które były oparte o niski szwajcarski LIBOR/SARON.
Typowa struktura oprocentowania po ugodzie przedstawia się następująco:
- Podstawa oprocentowania: WIBOR 3M lub 6M
- Marża banku: zwykle 1,5-2,5%
- Oprocentowanie całkowite: 7,5-9,5% w skali roku
- Okres stały stopy: 3 lub 6 miesięcy
To właśnie wysoki koszt odsetek stanowi główną wadę ugody. Podczas gdy umorzenie części kapitału daje natychmiastową ulgę, wyższe oprocentowanie powoduje, że w dłuższej perspektywie bank odzyskuje te „straty”. Kredytobiorca decydujący się na ugodę musi liczyć się z tym, że jego miesięczne raty mogą być wyższe niż dotychczas, pomimo redukcji salda zadłużenia. To szczególnie dotkliwe w okresach podwyżek stóp procentowych, które bezpośrednio przekładają się na wysokość rat.
Poznaj tajniki jak uzyskać zaświadczenie z banku do sprawy frankowej – klucz do rozwikłania finansowych zawiłości.
Korzyści finansowe versus ryzyko – analiza opłacalności ugody
Decyzja o ugodzie z Bankiem Millennium to w gruncie rzeczy wybór między pewną, natychmiastową korzyścią a potencjalnie wyższą, ale odroczoną w czasie nagrodą z procesu sądowego. Bank proponując ugodę, liczy na twoje zmęczenie długotrwałym sporem i obawę przed ryzykiem procesowym. Tymczasem rzeczywista analiza opłacalności pokazuje, że w większości przypadków ugoda oznacza rezygnację z kwot sięgających nawet kilkuset tysięcy złotych, które możesz odzyskać przez sąd.
Kluczowym elementem tej analizy jest zrozumienie, że bank w ugodzie nigdy nie zwraca ci wszystkich nadpłaconych rat, a jedynie redukuje przyszłe zobowiązania. To jakbyś miał wybór między natychmiastowym otrzymaniem 50 tysięcy złotych a perspektywą odzyskania 200 tysięcy za 2-3 lata. Wielu kredytobiorców, kierując się krótkowzrocznością lub presją banku, wybiera tę pierwszą opcję, tracąc znacznie więcej.
Statystyki są bezlitosne – frankowicze wygrywają z bankami ponad 99% spraw, a ugoda to dobrowolna rezygnacja z tej niemal pewnej wygranej
Umorzenie części zadłużenia a wyższe odsetki
Mechanizm „umorzenia części zadłużenia” to chwytliwy marketingowo slogan, który w praktyce często okazuje się finansową pułapką. Bank rzeczywiście umarza część kapitału, ale jednocześnie przestawiasz się na spłatę w złotówkach według wysokiego WIBOR-u, który obecnie wynosi około 6-7%. To oznacza, że to, co „zyskujesz” na umorzeniu, bardzo szybko „oddajesz” bankowi w postaci wyższych odsetek.
| Element kosztów | Przed ugodą | Po ugodzie |
|---|---|---|
| Oprocentowanie | LIBOR + marża (~1%) | WIBOR + marża (~8%) |
| Rata miesięczna | 2 500 zł | 2 800 zł |
| Koszt odsetek/rok | ~8 000 zł | ~22 000 zł |
Jak widać z powyższego przykładu, wzrost kosztów odsetek jest tak znaczący, że już po 2-3 latach całkowicie pochłania korzyść z umorzenia części kapitału. Dodatkowo narażasz się na ryzyko dalszych podwyżek stóp procentowych, które mogą jeszcze pogorszyć twoją sytuację. To klasyczny przykład, gdzie pozorna korzyść okazuje się długoterminową stratą.
Porównanie z scenariuszem bez ugody
Gdy porównasz scenariusz z ugodą z alternatywą procesu sądowego, różnice stają się druzgocące dla bankowych propozycji. W przypadku wygranej w sądzie możesz liczyć na:
- Pełne unieważnienie umowy z wszystkimi konsekwencjami prawnymi
- Zwrot wszystkich nadpłaconych rat, często sięgający setek tysięcy złotych
- Odzyskanie prowizji i opłat pobranych przez bank
- Oprocentowanie ustawowe od zwracanych kwot
W scenariuszu ugodowym rezygnujesz z所有这些 korzyści w zamian za jedynie częściowe umorzenie zadłużenia. Banki doskonale wiedzą, że ugoda to dla nich znacznie mniejszy koszt niż przegrana w sądzie, dlatego tak agresywnie namawiają do tego rozwiązania. Pamiętaj – każda propozycja ugody to ciche przyznanie się banku do słabości jego pozycji prawnej.
Frankowicz, który wygrywa w sądzie, odzyskuje średnio 3-4 razy więcej niż proponuje bank w ugodzie, a przy tym zyskuje wolność od jakichkolwiek zobowiązań
Odkryj kunszt prawniczy Mazur i Wspólnicy Kancelaria Adwokatów i Radców Prawnych, gdzie doświadczenie spotyka się z mistrzostwem.
Statystyki i trendy – ile ugód zawarł Bank Millennium w 2024 roku?


Rok 2024 przyniósł wyraźne spowolnienie tempa zawierania ugód przez Bank Millennium. Podczas gdy wcześniejsze lata pokazywały dynamiczny wzrost liczby porozumień, teraz obserwujemy wyraźny trend spadkowy. Łącznie od początku programu ugodowego bank podpisał już niemal 26 tysięcy porozumień z frankowiczami, co stanowi około 42% wszystkich aktywnych umów frankowych, jakie bank miał w momencie startu programu. To imponująca liczba, ale jednocześnie sygnał, że potencjał ugód się wyczerpuje.
Co szczególnie ciekawe, w całym 2024 roku Bank Millennium zawarł 4458 ugód, co stanowi znaczący spadek w porównaniu z poprzednimi latami. Dla porównania – w szczytowym okresie programu bank zawierał nawet 2000 ugód kwartalnie. Teraz te ambicje musiały zostać zweryfikowane w obliczu zmieniającej się rzeczywistości prawnej i rosnącej świadomości frankowiczów.
Dane kwartalne i roczne dotyczące porozumień
Analiza danych kwartalnych z 2024 roku pokazuje stopniowe wygaszanie zainteresowania ugodami po stronie kredytobiorców:
- I kwartał: 1120 zawartych ugód – jeszcze względnie wysoki wynik
- II kwartał: 987 ugód – pierwsze wyraźne spowolnienie
- III kwartał: 1090 ugód – minimalna poprawa
- IV kwartał: 1261 ugód – lekki wzrost, ale wciąż daleko od celów banku
Te liczby pokazują, że mimo okresowych wahnięć, ogólny trend jest wyraźnie spadkowy. Bank, który niegdyś planował zawierać 2000 ugód kwartalnie, teraz musi zadowolić się wynikami o połowę niższymi. Szczególnie wymowny jest fakt, że w IV kwartale, tradycyjnie okresie wzmożonej aktywności, udało się osiągnąć zaledwie 1261 porozumień.
Stosunek liczby ugód do nowych pozwów sądowych
Najbardziej wymownym wskaźnikiem zmieniających się nastrojów frankowiczów jest stosunek nowych ugód do nowych pozwów sądowych. W 2024 roku po raz pierwszy od dawna obserwujemy sytuację, w której liczba nowych spraw sądowych wyraźnie przewyższa liczbę zawieranych ugód.
Według danych z IV kwartału 2024 roku:
- 1072 ugody zawarte przez Bank Millennium
- około 1756 nowych pozwów wpłynęło do sądów
Na każde 100 ugód przypadają 164 nowe pozwy – to najlepszy dowód, że frankowicze wolą walczyć w sądzie niż godzić się na niekorzystne ugody
Ten stosunek mówi wszystko – kredytobiorcy coraz śmielej stawiają na drogę sądową, widząc jej przewagę finansową i prawie pewny sukces. Bank Millennium, który niegdyś chwalił się, że ugody przewyższają liczbę pozwów, teraz musi mierzyć się z lawiną nowych spraw sądowych. To wyraźny sygnał, że strategia ugodowa banku traci rację bytu w obecnych realiach prawnych.
Zanurz się w świat kancelarii frankowiczów, gdzie specjalistyczna wiedza staje się orężem w walce o sprawiedliwość.
Alternatywa dla ugody – dlaczego frankowicze wybierają drogę sądową
Coraz więcej frankowiczów świadomie rezygnuje z ugód na rzecz pozwów sądowych, widząc w tym jedyną drogę do sprawiedliwego rozliczenia z bankiem. Podczas gdy ugoda oznacza kompromis i rezygnację z części roszczeń, proces sądowy daje szansę na pełne unieważnienie wadliwej umowy i odzyskanie wszystkich nadpłaconych środków. To fundamentalna różnica, która w praktyce przekłada się na dziesiątki lub nawet setki tysięcy złotych różnicy na korzyść kredytobiorcy.
Dlaczego więc frankowicze masowo odwracają się od ugód? Odpowiedź jest prosta – świadomość swoich praw i niemal pewna wygrana w sądzie. Banki przez lata liczyły na zmęczenie i niewiedzę klientów, ale dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Kredytobiorcy doskonale wiedzą, że ugoda to często jedynie pozorne rozwiązanie, które zabezpiecza interesy banku, a nie ich własne.
W IV kwartale 2024 roku na każde 100 ugód przypadło 164 nowych pozwów – to najlepszy dowód na zmianę mentalności frankowiczów
99% szans na wygraną w sądzie
Statystyki sądowe nie pozostawiają złudzeń – frankowicze wygrywają z bankami około 99% spraw. To nie jest marketingowa przesada, ale twardy fakt potwierdzony danymi samego Banku Millennium. Od 2015 roku do końca III kwartału 2023 sądy prawomocnie zakończyły 2570 postępowań dotyczących kredytów walutowych tego banku. Wynik? Bank przegrał 1731 spraw, wygrał zaledwie 61, a reszta zakończyła się ugodą lub umorzeniem.
Co te liczby oznaczają w praktyce? Przede wszystkim niemal pewny sukces dla każdego frankowicza, który zdecyduje się na drogę sądową. Banki przegrywają na każdym froncie – od klauzul abuzywnych przez brak odpowiedniej informacji po naruszenie zasad uczciwego obrotu. Sądy, kierując się linią orzeczniczą TSUE, konsekwentnie stają po stronie konsumentów.
| Okres | Sprawy zakończone | Bank przegrał | Bank wygrał |
|---|---|---|---|
| 2015-2023 Q3 | 2570 | 1731 | 61 |
| Wskaźnik wygranych | 96,7% dla frankowiczów | ||
Korzyści z unieważnienia umowy versus ugody
Różnica między unieważnieniem umowy a ugodą to nie tylko kwestia formalna, ale przede wszystkim fundamentalna rozbieżność finansowa. Podczas gdy ugoda daje jedynie częściowe umorzenie zadłużenia, unieważnienie umowy w sądzie otwiera drogę do pełnego rozliczenia.
Porównajmy, co zyskujesz w każdym scenariuszu:
- Ugoda: częściowe umorzenie kapitału, dalsze spłacanie odsetek WIBOR+marża, brak zwrotu nadpłat
- Unieważnienie: zwrot wszystkich wpłaconych rat, prowizji i opłat, zwrot tylko pożyczonego kapitału, odsetki ustawowe od zwracanych kwot
Dla większości frankowiczów, którzy spłacili już znaczną część kredytu, różnica jest kolosalna. Weźmy przykład: jeśli pożyczyłeś 200 000 zł, a spłaciłeś już 300 000 zł, unieważnienie umowy oznacza zwrot 100 000 zł plus odsetki. Ugoda da ci co najwyżej symboliczne umorzenie części salda. To jak wybór między pełnym zwrotem niesłusznie pobranych pieniędzy a jedynie rabatem na dalsze niesprawiedliwe zobowiązanie.
Frankowicz, który wygrywa w sądzie, odzyskuje średnio 3-4 razy więcej niż proponuje bank w ugodzie
Dodatkowo unieważnienie umowy daje coś, czego nie zapewni żadna ugoda – całkowite uwolnienie od zobowiązań. Nie musisz już martwić się o wahania stóp procentowych, przyszłe podwyżki rat czy jakiekolwiek inne ryzyko związane z kredytem. Zamykasz rozdział definitywnie i wychodzisz z tej sytuacji bez żadnych długów.
Perspektywy na 2025 rok – czy ugody z Bankiem Millennium staną się bardziej atrakcyjne?
Patrząc na dynamikę ostatnich lat, trudno oczekiwać radykalnej zmiany w podejściu Banku Millennium do ugód frankowych w 2025 roku. Bank konsekwentnie trzyma się swojego modelu, który priorytetowo traktuje własne interesy ponad realne korzyści kredytobiorców. Mimo rosnącej fali pozwów i druzgocących statystyk przegranych spraw, instytucja wciąż liczy na zmęczenie frankowiczów i ich chęć szybkiego zamknięcia sprawy. Niestety, obecne propozycje ugodowe wciąż pozostają dalekie od tego, co kredytobiorcy mogą osiągnąć na drodze sądowej.
Kluczowym czynnikiem będą tu rosnące rezerwy banku na sprawy frankowe, które pod koniec 2023 roku sięgały już 7,27 miliarda złotych. To ogromna kwota, która musi zmusić zarząd do refleksji nad dotychczasową strategią. Czy w 2025 roku zobaczymy bardziej atrakcyjne oferty? Być może marginalnie lepsze warunki dla wybranych grup kredytobiorców, ale raczej nie należy spodziewać się rewolucji. Bank wciąż będzie próbował minimalizować straty, a nie realnie wynagradzać poszkodowanych frankowiczów.
Wpływ zmian prawnych i orzecznictwa TSUE
Orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE w 2023 roku definitywnie przechyliło szalę na korzyść konsumentów, co bezpośrednio wpływa na opłacalność ugód. Seria dziesięciu wyroków, wszystkie korzystne dla frankowiczów, stworzyła bezprecedensową ochronę prawną. Szczególnie przełomowe było orzeczenie w sprawie C-520/21, które wykluczyło możliwość żądania przez bank wynagrodzenia za korzystanie z kapitału po unieważnieniu umowy. To oznacza, że konsument oddaje tylko pożyczony kapitał, bez żadnych dodatkowych opłat.
Kolejne wyroki TSUE z czerwca i grudnia 2023 roku zmieniły fundamentalnie układ sił w sporach frankowych. Trybunał wyraźnie stanął po stronie konsumentów w kwestii zabezpieczeń roszczeń, odsetek za opóźnienie i konieczności składania oświadczeń o woli unieważnienia umowy. Te rozstrzygnięcia sprawiają, że ugody proponowane przez Bank Millennium jawią się jako archaiczne rozwiązanie, nieadekwatne do obecnego stanu prawnego. Banki muszą liczyć się z tym, że każde opóźnienie w zwrocie pieniędzy generuje dodatkowe koszty w postaci odsetek ustawowych, co czyni ugody jeszcze mniej atrakcyjnymi z ich perspektywy.
Prognozy dla nowych programów ugodowych
Prognozując rozwój programów ugodowych w 2025 roku, należy brać pod uwagę rosnącą presję ze strony regulatorów i opinii publicznej. Komisja Nadzoru Finansowego może wymusić na bankach bardziej sprawiedliwe podejście do ugód, zwłaszcza że fala pozwów nie słabnie, a sądy konsekwentnie stoją po stronie konsumentów. Bank Millennium, mając już ponad 20 tysięcy aktywnych spraw sądowych, może zostać zmuszony do zaoferowania lepszych warunków, by ograniczyć dalsze koszty procesowe i wizerunkowe.
Można spodziewać się, że nowe programy ugodowe będą bardziej zindywidualizowane i elastyczne, szczególnie wobec kredytobiorców, którzy spłacili już znaczną część kapitału. Bank może zacząć oferować rzeczywiste zwroty nadpłat, a nie tylko symboliczne umorzenia przyszłych zobowiązań. Jednak nawet te poprawione warunki prawdopodobnie wciąż będą ustępować korzyściom z pełnego unieważnienia umowy w sądzie. Frankowicze powinni więc podchodzić do każdej propozycji ugodowej z dużą dozą ostrożności i zdrowym sceptycyzmem.
Wnioski
Mechanizm przewalutowania w ugodzie z Bankiem Millennium to w rzeczywistości konwersja kredytu frankowego na złotówki według określonych zasad, które faworyzują bank kosztem kredytobiorcy. Bank stosuje historyczny kurs przeliczenia, zwykle z dnia zawarcia umowy, co teoretycznie redukuje saldo zadłużenia, ale jednocześnie przenosi ryzyko z kursu walutowego na ryzyko stóp procentowych. W praktyce oznacza to, że zamiast zmagać się z wahaniem kursu franka, kredytobiorca zaczyna spłacać kredyt w złotówkach według wysokiego oprocentowania WIBOR+marża, które w obecnych warunkach rynkowych może okazać się równie dotkliwe finansowo.
Rzeczywiste korzyści z ugody są iluzoryczne – bank oferuje umorzenie części zadłużenia, ale nie bierze pod uwagę już spłaconych rat, przez co kredytobiorca nie otrzymuje rekompensaty za nadpłaty. W efekcie to, co „zyskuje” na umorzeniu, bardzo szybko „oddaje” bankowi w postaci wyższych odsetek. Statystyki pokazują, że frankowicze wygrywają z bankami ponad 99% spraw, co czyni ugodę dobrowolną rezygnacją z niemal pewnej wygranej w sądzie, gdzie możliwy jest pełny zwrot nadpłaconych środków.
Trendy z 2024 roku wyraźnie wskazują, że frankowicze masowo odwracają się od ugód na rzecz pozwów sądowych – na każde 100 ugód przypadają 164 nowe pozwy. Ta zmiana mentalności wynika z rosnącej świadomości praw konsumentów i korzystnego orzecznictwa TSUE, które definitywnie przechyliło szalę na korzyść kredytobiorców. Perspektywy na 2025 rok nie zapowiadają radykalnej poprawy warunków ugodowych – bank nadal będzie priorytetowo traktował własne interesy, oferując rozwiązania nieadekwatne do obecnego stanu prawnego.
Najczęściej zadawane pytania
Czy ugoda z Bankiem Millennium rzeczywiście umarza część mojego długu?
Tak, ale to pozorna korzyść. Bank umarza część kapitału, ale jednocześnie przestawiasz się na spłatę w złotówkach według wysokiego oprocentowania WIBOR+marża, które obecnie wynosi około 7,5-9,5%. W praktyce to, co zyskujesz na umorzeniu, bardzo szybko oddajesz bankowi w postaci wyższych odsetek – już po 2-3 latach korzyść z umorzenia zostaje całkowicie pochłonięta przez wzrost kosztów odsetek.
Dlaczego warto rozważyć drogę sądową zamiast ugody?
Ponieważ unieważnienie umowy w sądzie daje fundamentalnie inne korzyści finansowe. Podczas gdy ugoda oferuje jedynie częściowe umorzenie zadłużenia, wygrana w sądzie oznacza zwrot wszystkich nadpłaconych rat, prowizji i opłat, często sięgający setek tysięcy złotych. Dodatkowo odzyskujesz odsetki ustawowe od zwracanych kwot i zyskujesz całkowite uwolnienie od jakichkolwiek zobowiązań. Statystyki pokazują, że frankowicze wygrywają z bankami około 99% spraw, co czyni tę drogę niemal pewnym sukcesem.
Czy kurs przeliczenia w ugodzie jest korzystny dla kredytobiorcy?
Bank stosuje kurs historyczny, zwykle z dnia zawarcia umowy, który jest niższy od aktualnego kursu rynkowego. Teoretycznie oznacza to niższe saldo zadłużenia w złotówkach, ale w praktyce to pułapka – bank nie bierze pod uwagę już spłaconych rat, a przeliczeniu podlega wyłącznie pozostałe saldo. Oznacza to, że kredytobiorca, który przez lata spłacał wysokie raty wynikające z wzrostu kursu franka, nie otrzymuje rekompensaty za te nadpłaty.
Jakie są perspektywy ugód w 2025 roku?
Należy spodziewać się marginalnej poprawy warunków, ale nie rewolucji. Bank Millennium, mając już ponad 20 tysięcy aktywnych spraw sądowych i rosnące rezerwy na sprawy frankowe (7,27 miliarda złotych pod koniec 2023), może zostać zmuszony do oferowania bardziej sprawiedliwych rozwiązań. Jednak nawet poprawione warunki prawdopodobnie wciąż będą ustępować korzyściom z pełnego unieważnienia umowy w sądzie, zwłaszcza w świetle korzystnego orzecznictwa TSUE z 2023 roku.


