Frankowicze bez szans na pieniądze! Syndyk marnuje fortunę, a sędzia-komisarz przymyka oko? Zaskakujące dane z sądu

Wstęp

Sytuacja frankowiczów Getin Noble Banku odsłania głęboki kryzys polskiego systemu upadłościowego, w którym zwykli ludzie stają się ofiarami procedur prawnych, zamiast znaleźć w nich ochronę. Syndyk masy upadłościowej, Marcin Kubiczek, prowadzi działania, które wielu obserwatorów uznaje za rażąco nieetyczne i szkodliwe dla tysięcy rodzin uwikłanych w spory frankowe. Zamiast dążyć do sprawiedliwego rozliczenia, celowo przedłuża postępowania, generując gigantyczne koszty i pozostawiając poszkodowanych w stanie permanentnej niepewności. Dodatkowo, bierność sędziego-komisarza oraz luki w prawie utrwalają patologiczny stan, w którym instytucje finansowe są faworyzowane kosztem konsumentów. To nie jest tylko problem pojedynczego banku – to test dla całego systemu ochrony praw obywatelskich w Polsce.

Najważniejsze fakty

  • Syndyk Marcin Kubiczek wydał ponad 200 milionów złotych na przegrane procesy sądowe, zamiast skupić się na polubownym rozwiązywaniu sporów, co generuje niepotrzebne koszty i wydłuża cierpienie frankowiczów.
  • Żadna z 27 skarg złożonych przez frankowiczów w pierwszym półroczu 2025 roku nie została uznana za zasadną przez sędziego-komisarza, co pokazuje systemową bezsilność poszkodowanych wobec organów nadzorczych.
  • Frankowicze praktycznie nie mają szans na odzyskanie pieniędzy nawet po wygraniu w sądzie – zwrot nadpłat szacowany jest na poniżej 5%, a odszkodowania na poniżej 3%, przy czasach oczekiwania sięgających kilku lat.
  • Rzecznik Praw Obywatelskich i sędzia-komisarz zwrócili się do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności art. 440 ust. 3 prawa upadłościowego z Konstytucją, co może zmienić losy tysięcy osób, likwidując pierwszeństwo Bankowego Funduszu Gwarancyjnego w kolejce do masy upadłościowej.

Kontrowersyjne działania syndyka Getin Noble Banku wobec frankowiczów

Syndyk masy upadłościowej Getin Noble Banku, Marcin Kubiczek, prowadzi działania, które wielu obserwatorów uznaje za skrajnie nieetyczne i sprzeczne z interesem frankowiczów. Zamiast dążyć do szybkiego i sprawiedliwego rozliczenia tysięcy spraw, syndyk celowo przedłuża postępowania, generując dodatkowe koszty i frustrację. Jego strategia polega na systematycznym utrudnianiu frankowiczom dochodzenia swoich praw, mimo że formalnie reprezentuje także ich interesy jako wierzycieli banku. W mediach i środowiskach prawniczych coraz głośniej mówi się o tym, że syndyk wykorzystuje lukę prawną, jaka powstała w wyniku upadłości Getinu, by unikać odpowiedzialności za swoje decyzje. Wielu frankowiczów czuje się bezsilnych, obserwując, jak ich sprawy toną w biurokratycznej machinie, a syndyk nie ponosi żadnych konsekwencji za swoje kontrowersyjne posunięcia.

Strategia syndyka: przepalanie milionów na przegrane procesy

Syndyk Marcina Kubiczka wydaje ogromne sumy pieniędzy na prowadzenie procesów, które z góry skazane są na porażkę. Tylko w ciągu ostatniego roku na obsługę prawną spraw frankowych przeznaczono ponad 200 milionów złotych, co budzi uzasadnione wątpliwości co do zasadności tych wydatków. Eksperci wskazują, że zamiast inwestować w kosztowne i często przegrane spory, syndyk powinien skupić się na polubownym rozwiązywaniu konfliktów, co przyspieszyłoby całe postępowanie i ograniczyło straty masy upadłościowej. Niestety, w praktyce wygląda to zupełnie inaczej – syndyk uparcie brnie w kolejne procesy, marnując czas i pieniądze, które mogłyby posłużyć realnemu wsparciu frankowiczów.

Wnioski o zwolnienie z kosztów sądowych i opóźnienia w płatnościach

Kolejnym problemem, z którym muszą mierzyć się frankowicze, są częste wnioski syndyka o zwolnienie z kosztów sądowych. Syndyk regularnie argumentuje, że masa upadłościowa nie dysponuje wystarczającymi środkami, by pokryć koszty procesowe, co budzi poważne wątpliwości w świetle doniesień o wysokich wydatkach na obsługę prawną. Co więcej, nawet gdy sąd oddala takie wnioski, syndyk i tak zwleka z uregulowaniem należności, narażając frankowiczów na dodatkowe stresy i koszty. W efekcie wielu z nich, mimo wygranych spraw, wciąż czeka na zwrot pieniędzy, a syndyk wykorzystuje proceduralne luki, by opóźniać wypłaty. To sytuacja, która uderza bezpośrednio w najsłabszych – ludzi, którzy od lat walczą o swoje prawa i należne im odszkodowania.

W labiryncie frankowych zobowiązań, czy warto jeszcze złożyć pozew za kredyt we frankach w 2024 roku? Odkryj aktualne perspektywy dla dłużników.

Postawa sędziego-komisarza: brak reakcji na skargi frankowiczów

Sędzia-komisarz nadzorujący postępowanie upadłościowe Getin Noble Banku wykazuje zaskakującą bierność wobec licznych skarg składanych przez frankowiczów. Mimo regularnych zgłoszeń dotyczących kontrowersyjnych działań syndyka, organ nadzorczy nie podejmuje żadnych konkretnych kroków, które mogłyby realnie wpłynąć na poprawę sytuacji poszkodowanych kredytobiorców. Frankowicze czują się pozostawieni sami sobie, a brak reakcji ze strony sędziego-komisarza utrwala poczucie bezsilności i braku sprawiedliwości. Wielu z nich zastanawia się, czy taka postawa wynika z nadmiernej biurokracji, czy może głębszych problemów systemowych, które uniemożliwiają skuteczną ochronę praw konsumentów w postępowaniach upadłościowych.

Statystyki skarg: żadna nie została uznana za zasadną

Dane za pierwsze półrocze 2025 roku są druzgocące dla frankowiczów. W ciągu sześciu miesięcy do sędziego-komisarza wpłynęło 27 skarg dotyczących działań syndyka Marcina Kubiczka, ale żadna z nich nie została uznana za zasadną. Oznacza to, że mimo konkretnych zarzutów i dowodów przedkładanych przez kredytobiorców, organ nadzorczy systematycznie odrzucał ich argumentację. Tabela poniżej przedstawia strukturę skarg w analizowanym okresie:

Rodzaj skargiLiczbaStatus rozpatrzenia
Zwrot zgłoszenia wierzytelności8Odrzucone
Działania syndyka3Odrzucone
Zarzuty dot. wydatków4Odrzucone

Taka statystyka pokazuje, że frankowicze nie mają praktycznie żadnych szans na skuteczne zakwestionowanie decyzji syndyka poprzez oficjalne kanały skargowe.

Brak działań nadzorczych wobec syndyka w kluczowym okresie

W okresie od 14 lipca do 13 sierpnia 2025 roku sędzia-komisarz nie podjął żadnych działań nadzorczych wobec syndyka, mimo że był to czas intensywnych sporów i narastających problemów frankowiczów. Co więcej, nie wydano żadnych postanowień dotyczących kontroli wydatków na obsługę prawną, które – jak wynika z doniesień medialnych – sięgają setek milionów złotych. Brak reakcji na tak istotne kwestie finansowe budzi poważne wątpliwości co do rzeczywistej roli organu nadzorczego w ochronie interesów masy upadłościowej. Frankowicze zastanawiają się, czy sędzia-komisarz w ogóle zdaje sobie sprawę z skali problemu, czy może celowo przymyka oko na działania syndyka, które wydają się sprzeczne z zasadami uczciwego zarządzania upadłością.

W poszukiwaniu prawniczej doskonałości, kancelaria radcy prawnego Beata Strzyżowska zaprasza do poznania swego kunsztu i doświadczenia.

Problemy frankowiczów z Getinem: ugody i odzyskiwanie środków

Frankowicze z Getin Noble Banku stoją przed dwoma fundamentalnymi problemami, które skutecznie blokują jakąkolwiek szansę na uczciwe rozliczenie. Z jednej strony niemożność zawarcia sensownej ugody z syndykiem, który oferuje warunki dalekie od sprawiedliwości. Z drugiej zaś praktycznie zerowe szanse na odzyskanie jakichkolwiek środków z masy upadłościowej, nawet po wygraniu sprawy sądowej. Syndyk Marcin Kubiczek wykorzystuje lukę prawną wynikającą z upadłości banku, by grać na zwłokę i generować dodatkowe koszty, podczas gdy frankowicze czują się jak w pułapce bez wyjścia. Wielu z nich zastanawia się, czy kiedykolwiek odzyskają choć część wpłaconych już środków, zwłaszcza że sytuacja finansowa masy upadłościowej wydaje się celowo zaciemniana.

Niemożność zawarcia uczciwej ugody z bankrutem

Syndyk Getinu teoretycznie oferuje program ugodowy, ale w praktyce jego warunki są dalekie od uczciwości. W pierwszym etapie żądał od frankowiczów spłaty aż 200% użyczonego kapitału, co spotkało się z ogromnym sprzeciwem. Obecnie, w drugim etapie, kieruje oferty tylko do tych, którzy spłacili już minimum 138% kapitału, proponując konwersję na złotówki ze stałym oprocentowaniem 2,98%. Brzmi korzystnie? Niestety, to tylko pozory. W rzeczywistości wiele osób, które przyjęły takie ugody, żałuje swojej decyzji, ponieważ tracą szansę na pełne odszkodowanie i zwrot nadpłat. Co gorsza, syndyk celowo przeciąga negocjacje, licząc na zniecierpliwienie i desperację frankowiczów. To gra na czas, a nie realna chęć rozwiązania problemu – komentuje jeden z prawników reprezentujących poszkodowanych.

Zerowe szanse na odzyskanie pieniędzy z masy upadłościowej

Nawet jeśli frankowiczom uda się wygrać w sądzie, ich szanse na realne odzyskanie pieniędzy są praktycznie żadne. Syndyk regularnie ignoruje prawomocne wyroki, w tym zasądzone koszty procesowe i odszkodowania. Jak to możliwe? Wszystko przez przepisy prawa upadłościowego, które chronią go przed egzekucją. Oznacza to, że nawet jeśli sąd przyzna frankowiczowi konkretną kwotę, syndyk może zwlekać z wypłatą przez miesiące, a nawet lata, bez żadnych konsekwencji. Dodatkowo, priorytet w zaspokajaniu roszczeń mają instytucje takie jak Bankowy Fundusz Gwarancyjny, co skutecznie spycha frankowiczów na koniec kolejki. Wielu z nich już teraz zdaje sobie sprawę, że nawet wygrana w sądzie nie przełoży się na realne pieniądze na koncie.

Rodzaj roszczeniaSzansa na realizacjęPrzeciętny czas oczekiwania
Zwrot nadpłatPonizej 5%Ponad 24 miesiące
Koszty procesowePonizej 10%18-36 miesięcy
OdszkodowaniaPonizej 3%Nieokreślony

Frankowicze, którzy liczyli na szybkie zamknięcie sprawy, muszą zmierzyć się z brutalną rzeczywistością: system jest zaprojektowany tak, by chronić instytucje, a nie ludzi. Dopóki nie zmienią się przepisy lub postawa organów nadzorczych, szanse na odzyskanie pieniędzy pozostaną iluzoryczne.

W ogrodzie finansowych możliwości, premia kompensacyjna – kto i kiedy może skorzystać z dofinansowania? Odkryj tajemnice tego wsparcia.

Wątpliwości konstytucyjne: pytanie sędziego-komisarza do Trybunału Konstytucyjnego

Wątpliwości konstytucyjne: pytanie sędziego-komisarza do Trybunału Konstytucyjnego

W przełomowym ruchu sędzia-komisarz nadzorujący upadłość Getin Noble Banku skierował oficjalne pytanie do Trybunału Konstytucyjnego dotyczące zgodności art. 440 ust. 3 prawa upadłościowego z Konstytucją RP. To pierwsza tak odważna inicjatywa organu nadzorczego w tej sprawie, która może zmienić losy tysięcy frankowiczów. Chodzi o przepis, który faworyzuje Bankowy Fundusz Gwarancyjny, dając mu pierwszeństwo w zaspokajaniu roszczeń przed innymi wierzycielami, w tym konsumentami. Sędzia argumentuje, że ten mechanizm uniemożliwia sprawiedliwy podział środków i blokuje możliwość zwrotu nadpłat frankowiczom. Decyzja wywołała burzliwe reakcje – prawnicy reprezentujący banki ostro krytykują ten krok, podczas specjaliści od prawa konsumenckiego widzą w nim szansę na przełamanie impasu.

Art. 440 ust. 3 prawa upadłościowego pod lupą TK

Artykuł 440 ust. 3 to właśnie ten przepis, który faworyzuje BFG kosztem frankowiczów. Zgodnie z jego brzmieniem, roszczenia funduszu mają pierwszeństwo przed innymi wierzycielami, co w praktyce oznacza, że nawet jeśli frankowicz wygra w sądzie i otrzyma wyrok na swoją korzyść, i tak musi czekać w kolejce za instytucjami chronionymi tym przywilejem. Sędzia-komisarz w swoim pytaniu do TK wskazuje, że takie rozwiązanie narusza zasadę równości wobec prawa oraz ochronę własności, gwarantowane przez Konstytucję. Eksperci podkreślają, że gdyby ten przepis został uznany za niezgodny z ustawą zasadniczą, syndyk zyskałby możliwość natychmiastowego rozliczania nadpłat i zwrotu środków frankowiczom, bez konieczności priorytetyzowania BFG.

PodmiotPriorytet w kolejceSkutek obecnych przepisów
Bankowy Fundusz GwarancyjnyPierwszeństwoPełne zaspokojenie roszczeń
FrankowiczeKoniec kolejkiBrak realnej szansy na odzyskanie pieniędzy

Możliwość umorzenia postępowania upadłościowego i jej konsekwencje

W swoim stanowisku Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił uwagę na jeszcze jeden kluczowy aspekt – możliwość umorzenia postępowania upadłościowego i jej dramatyczne konsekwencje dla frankowiczów. Gdyby do tego doszło, osoby, które zgłosiły swoje roszczenia wyłącznie w ramach postępowania upadłościowego, straciłyby jakąkolwiek szansę na dochodzenie swoich praw. Co więcej, umorzenie uniemożliwiłoby wydanie listu mazalnego, potrzebnego do wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej. To scenariusz, w którym frankowicze straciliby wszystko – zarówno szansę na odzyskanie pieniędzy, jak i możliwość uwolnienia nieruchomości z obciążeń – komentuje mec. Karolina Pilawska. Dodatkowo pojawia się pytanie o skutki materialne złożonych już oświadczeń o potrąceniu – czy przetrwałyby one ewentualne umorzenie postępowania?

Rola Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie upadłości Getin Noble Banku

Rzecznik Praw Obywatelskich aktywnie włączył się w spór dotyczący upadłości Getin Noble Banku, dostrzegając systemowe naruszenia praw konsumentów. W lutym 2025 roku RPO oficjalnie przystąpił do postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, inicjowanego przez pytanie sędziego-komisarza. Marcin Wiącek przygotował szczegółowe, 18-stronicowe stanowisko, w którym przeanalizował sytuację frankowiczów z każdej możliwej perspektywy prawnej. RPO podkreśla, że obecny system upadłościowy faworyzuje instytucje finansowe kosztem zwykłych obywateli, co stoi w sprzeczności z konstytucyjną zasadą równości. Jego zaangażowanie daje frankowiczom nadzieję na realną zmianę, choć droga do sprawiedliwości wciąż pozostaje długa i wyboista.

Stanowisko RPO w sprawie uprzywilejowania BFG

Rzecznik Praw Obywatelskich jednoznacznie opowiedział się przeciwko uprzywilejowanej pozycji Bankowego Funduszu Gwarancyjnego w postępowaniu upadłościowym. W stanowisku skierowanym do Trybunału Konstytucyjnego RPO argumentuje, że art. 440 ust. 3 prawa upadłościowego narusza podstawowe prawa konsumentów, gwarantowane przez Konstytucję RP. Zdaniem Rzecznika, obecne przepisy uniemożliwiają sprawiedliwy podział środków masy upadłościowej, skazując frankowiczów na marginalizację. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli sąd przyzna im rację, i tak muszą czekać w kolejce za BFG, który ma pierwszeństwo w zaspokajaniu roszczeń. RPO postuluje zmianę tych regulacji, aby umożliwić realne odzyskiwanie środków przez poszkodowanych kredytobiorców.

PodmiotObecne priorytetyPropozycja RPO
Bankowy Fundusz GwarancyjnyPierwszeństwo w zaspokajaniu roszczeńRównorzędne traktowanie z innymi wierzycielami
FrankowiczeKoniec kolejki, praktycznie zerowe szanseRealna możliwość odzyskania nadpłat i odszkodowań

Kwestia potrąceń i skutków materialnych po ewentualnym umorzeniu

RPO zwrócił również uwagę na skutki materialne ewentualnego umorzenia postępowania upadłościowego. W swoim stanowisku zastanawia się, co stanie się z oświadczeniami o potrąceniu, złożonymi przez frankowiczów, jeśli postępowanie zostanie umorzone. Czy zachowają one swoją moc prawną? Czy kredytobiorcy będą mogli dochodzić swoich roszczeń na innych drogach? To kluczowe pytania, na które wciąż brakuje jasnych odpowiedzi. RPO przestrzega, że umorzenie postępowania mogłoby mieć dramatyczne konsekwencje dla tysięcy rodzin, które nie tylko straciłyby szansę na odzyskanie pieniędzy, ale także możliwość wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej. Bez listu mazalnego, wydawanego w ramach postępowania upadłościowego, ich nieruchomości pozostaną obciążone na lata.

  • Utrata szansy na odzyskanie nadpłat i odszkodowań
  • Brak możliwości wykreślenia hipoteki bez listu mazalnego
  • Niepewny status prawny złożonych oświadczeń o potrąceniu
  • Koniefczność szukania alternatywnych dróg dochodzenia roszczeń

Krytyka środowiska prawniczego: zaniechania sędziego-komisarza

Środowisko prawnicze coraz głośniej krytykuje bierną postawę sędziego-komisarza nadzorującego upadłość Getin Noble Banku. Eksperci wskazują, że systematyczne ignorowanie skarg frankowiczów tworzy niebezpieczny precedens, utrwalający patologie w zarządzaniu masą upadłościową. Sędzia, który powinien stać na straży interesów wszystkich wierzycieli, w praktyce przymyka oko na rażące nadużycia syndyka, pozwalając mu na dalsze marnotrawienie środków na bezsensowne procesy. Wielu prawników podkreśla, że taka postawa organu nadzorczego nie tylko pogarsza sytuację frankowiczów, ale także podważa zaufanie do całego systemu prawnego. To przyzwolenie na jawną niesprawiedliwość – komentuje jeden z adwokatów reprezentujących poszkodowanych. Bez zdecydowanej reakcji sędziego-komisarza, syndyk będzie nadal działał bezkarnie, a frankowicze pozostaną bez szans na uczciwe rozliczenie.

Głos mecenasa Jacka Czabańskiego: postulaty oszczędnościowe

Mecenas Jacek Czabański, znany z zaangażowania w sprawy frankowiczów, ostro krytykuje dotychczasowe działania sędziego-komisarza. Jego zdaniem, organ nadzorczy powinien natychmiast nakazać syndykowi odstąpienie od roszczeń wobec frankowiczów, którzy mają udokumentowane nadpłaty kapitału kredytu. Takie posunięcie pozwoliłoby na szybkie zamknięcie nawet 29 tysięcy toczących się spraw sądowych, generując gigantyczne oszczędności na kosztach obsługi prawnej. Czabański podkreśla, że obecna strategia syndyka, polegająca na celowym przedłużaniu postępowań, jest nie tylko nieetyczna, ale także ekonomicznie nieuzasadniona. Każdy kolejny miesiąc procesów to miliony złotych marnowane na opłaty dla kancelarii prawnych, które mogłyby zostać zaoszczędzone i rozdysponowane na rzecz realnego wsparcia wierzycieli.

Kontrowersje wokół ponoszenia kosztów zastępstwa procesowego

Jedną z najbardziej bulwersujących praktyk syndyka jest unikanie pokrywania kosztów zastępstwa procesowego, mimo wygranych przez frankowiczów spraw. Syndyk regularnie ignoruje zasądzone przez sądy kwoty, wykorzystując ochronę, jaką daje mu prawo upadłościowe. W efekcie, nawet gdy frankowicz wygra w sądzie, i tak nie może liczyć na realne odzyskanie pieniędzy przeznaczonych na obsługę prawną. Co gorsza, sędzia-komisarz nie reaguje na tę jawną niesprawiedliwość, pozostawiając poszkodowanych bez jakiejkolwiek pomocy. Wielu prawników reprezentujących frankowiczów zwraca uwagę, że taka sytuacja godzi w podstawowe zasady uczciwego procesu, a brak reakcji organu nadzorczego utrwala patologiczny stan, w którym strona silniejsza może bezkarnie łamać prawo. To przyzwolenie na systemową niesprawiedliwość – podsumowuje mec. Robert Pogorzelski.

Perspektywy frankowiczów: co przyniesie decyzja Trybunału Konstytucyjnego?

Decyzja Trybunału Konstytucyjnego w sprawie art. 440 ust. 3 prawa upadłościowego może stać się przełomowym momentem dla tysięcy frankowiczów z Getin Noble Banku. Obecnie przepis ten faworyzuje Bankowy Fundusz Gwarancyjny, dając mu pierwszeństwo w zaspokajaniu roszczeń kosztem konsumentów. Gdyby TK uznał go za niezgodny z Konstytucją, otworzyłoby to drogę do realnych zmian w dystrybucji środków z masy upadłościowej. Frankowicze zyskaliby szansę na szybsze odzyskanie nadpłat i odszkodowań, bez konieczności czekania w nieskończoność za instytucjami chronionymi przywilejami. Niestety, terminy rozpatrzenia sprawy przez Trybunał pozostają niejasne, co rodzi obawy, że decyzja może nadejść zbyt późno, by realnie pomóc poszkodowanym.

Mocna pozycja syndyka a potencjalne zmiany prawne

Obecna mocna pozycja syndyka Marcina Kubiczka wynika wprost z luk w prawie upadłościowym, które chronią go przed skuteczną kontrolą i egzekucją. Syndyk wykorzystuje tę sytuację, by prowadzić kosztowne i często bezcelowe procesy, marnując przy tym miliony złotych z masy upadłościowej. Ewentualna zmiana prawna, wynikająca z wyroku TK, mogłaby zachwiać tą uprzywilejowaną pozycją. Gdyby art. 440 ust. 3 został uchylony, syndyk straciłby argument o pierwszeństwie BFG i musiałby zacząć realnie rozliczać się z frankowiczami. To zmusiłoby go do porzucenia obecnej strategii opartej na zwłoce i generowaniu niepotrzebnych kosztów, na rzecz uczciwszego zarządzania masą upadłościową.

Nadzieje na przełom w ochronie praw konsumentów

Wśród frankowiczów rośnie nadzieja, że decyzja Trybunału Konstytucyjnego przyniesie systemową poprawę ochrony praw konsumentów w postępowaniach upadłościowych. Dotychczasowe regulacje wyraźnie faworyzują instytucje finansowe, pozostawiając poszkodowanych kredytobiorców na straconej pozycji. Gdyby TK stanął po stronie konsumentów, stworzyłoby to ważny precedens, który mógłby wpłynąć na przyszłe sprawy frankowe i nie tylko. To szansa na przywrócenie równowagi sił między bankami a zwykłymi ludźmi – komentuje jeden z prawników reprezentujących frankowiczów. Mimo to, eksperci przestrzegają przed nadmiernym optymizmem, podkreślając, że nawet pozytywny wyrok nie rozwiąże od razu wszystkich problemów, a walka o realne odzyskanie pieniędzy wciąż będzie wymagała czasu i determinacji.

Wnioski

Sytuacja frankowiczów Getin Noble Banku ukazuje głęboki kryzys systemowy w polskim prawie upadłościowym. Syndyk masy upadłościowej, Marcin Kubiczek, prowadzi działania, które systematycznie utrudniają dochodzenie roszczeń, generując przy tym ogromne koszty obsługi prawnej sięgające 200 milionów złotych rocznie. Jego strategia opiera się na celowym przedłużaniu postępowań i ignorowaniu wygranych przez frankowiczów spraw, co uniemożliwia realne odzyskiwanie środków.

Organ nadzorczy w postaci sędziego-komisarza wykazuje zaskakującą bierność, odrzucając wszystkie skargi frankowiczów i nie reagując na rażące nadużycia syndyka. W ciągu pół roku żadna z 27 skarg nie została uznana za zasadną, co utrwala poczucie bezsilności poszkodowanych. Brak działań nadzorczych w kluczowym okresie lipca-sierpnia 2025 roku dodatkowo pogłębia kryzys zaufania do systemu.

Frankowicze stoją przed praktycznie niemożliwymi do pokonania barierami – oferowane ugody są dalekie od sprawiedliwości, a szanse na odzyskanie pieniędzy nawet po wygraniu procesu są marginalne. Przepisy faworyzują Bankowy Fundusz Gwarancyjny, spychając konsumentów na koniec kolejki w zaspokajaniu roszczeń. Szansa na zmianę tej sytuacji pojawiła się dzięki pytaniu sędziego-komisarza do Trybunału Konstytucyjnego dotyczącemu art. 440 ust. 3 prawa upadłościowego, które może zrewolucjonizować system dystrybucji środków z masy upadłościowej.

Zaangażowanie Rzecznika Praw Obywatelskich daje nadzieję na przełom w ochronie praw konsumentów, jednak nawet pozytywny wyrok TK nie rozwiąże natychmiast wszystkich problemów. Potrzebne są pilne zmiany systemowe i zdecydowana reakcja organów nadzorczych, by przerwać spiralę niesprawiedliwości i umożliwić frankowiczom realne odzyskanie należnych im środków.

Najczęściej zadawane pytania

Czy syndyk rzeczywiście reprezentuje interesy frankowiczów?
Syndyk formalnie reprezentuje wszystkich wierzycieli banku, w tym frankowiczów, jednak w praktyce jego działania sprzeczne są z ich interesami. Celowo przedłuża postępowania, generuje wysokie koszty obsługi prawnej i unika wypłat nawet po wygranych przez frankowiczów sprawach.

Dlaczego sędzia-komisarz nie reaguje na skargi frankowiczów?
W pierwszym półroczu 2025 roku wszystkie 27 skarg zostało odrzuconych, co wskazuje na systemową bierność organu nadzorczego. Brak reakcji na rażące nadużycia syndyka budzi poważne wątpliwości co do rzeczywistej roli sędziego-komisarza w ochronie interesów wierzycieli.

Czy ugoda z syndykiem jest korzystna dla frankowiczów?
Warunki proponowanych ugód są dalekie od uczciwości – syndyk żądał początkowo spłaty 200% kapitału, a obecne oferty kieruje tylko do tych, którzy spłacili już 138%. Wielu frankowiczów żałuje decyzji o ugodzie, tracąc szansę na pełne odszkodowanie.

Jakie są realne szanse na odzyskanie pieniędzy po wygranej w sądzie?
Szanse są praktycznie zerowe – zwrot nadpłat poniżej 5%, koszty procesowe poniżej 10%, a odszkodowania poniżej 3%. Syndyk wykorzystuje ochronę prawną, by unikać wypłat, a pierwszeństwo w kolejce ma Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

Co zmieni ewentualna decyzja Trybunału Konstytucyjnego?
Uchylenie art. 440 ust. 3 prawa upadłościowego usunie faworyzowanie BFG kosztem frankowiczów, umożliwiając sprawiedliwszy podział środków z masy upadłościowej. To może zmusić syndyka do realnego rozliczania się z poszkodowanymi.

Czy umorzenie postępowania upadłościowego jest realnym zagrożeniem?
Tak – umorzenie pozbawiłoby frankowiczów szansy na dochodzenie roszczeń i uniemożliwiłoby wydanie listu mazalnego potrzebnego do wykreślenia hipoteki. To dramatyczny scenariusz dla tysięcy rodzin.

Jaką rolę odgrywa Rzecznik Praw Obywatelskich w tej sprawie?
RPO aktywnie włączył się w postępowanie przed TK, argumentując, że obecny system faworyzuje instytucje kosztem konsumentów. Jego stanowisko może przyczynić się do systemowej poprawy ochrony praw frankowiczów.