Bank PEKAO jest odporny i zarabia miliardy, ale w tle rośnie lawina pozwów. Frankowicze wygrywają już WSZYSTKO!

Wstęp

Bank Pekao S.A. przeżywa prawdziwy paradoks – z jednej strony notuje rekordowe zyski sięgające 3,29 miliarda złotych w pierwszym półroczu 2025 roku, z drugiej mierzy się z rosnącą lawiną pozwów frankowych, która już teraz obejmuje blisko 10 tysięcy spraw. Europejski Urząd Nadzoru Bankowego uznał Pekao za najbardziej odporny bank w Europie, co tylko podkreśla siłę finansową instytucji. Jednak pod powierzchnią tych imponujących wyników kryje się zupełnie inna rzeczywistość – bank systematycznie przegrywa praktycznie wszystkie sprawy sądowe z frankowiczami, a wskaźnik porażek sięga 98,8%. To sytuacja, w której pozornie sprzeczne fakty tworzą spójny obraz instytucji, która mimo miliardowych zysków nie potrafi poradzić sobie z konsekwencjami własnych błędów sprzed lat.

Najważniejsze fakty

  • Rekordowy zysk Pekao 3,29 mld zł w I półroczu 2025 przy jednoczesnym wzroście liczby spraw frankowych do blisko 10 tysięcy o wartości 3,4 mld zł
  • 99% wygranych frankowiczów w sprawach przeciwko bankowi – w 2025 roku sądy wydały 1514 niekorzystnych dla Pekao wyroków
  • Rezerwy banku na ryzyko prawne wynoszą 309 mln zł, a skumulowane koszty sięgają już 2,434 mld zł
  • Nowe zagrożenia dla banku – rosnąca liczba spraw o Sankcję Kredytu Darmowego (1006 spraw) oraz potencjalna fala roszczeń od WIBOR-owiczów

Rekordowe zyski Pekao S.A. – 3,29 mld zł zysku netto w I półroczu 2025

Bank Pekao S.A. ponownie udowodnił swoją siłę finansową, raportując za pierwsze półrocze 2025 roku zysk netto na poziomie 3,29 miliarda złotych. To imponujący wynik, zwłaszcza w kontekście trudnej sytuacji gospodarczej i rosnącej liczby sporów sądowych z frankowiczami. Bank nie tylko utrzymał rentowność, ale odnotował wzrost zysku o 12% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Wysokie wyniki finansowe Pekao są efektem skutecznej strategii biznesowej, która obejmuje dynamiczny rozwój bazy depozytowej, rekordową sprzedaż kont oszczędnościowych oraz wzrost portfela kredytów detalicznych. Mimo że frankowicze wciąż stanowią poważne wyzwanie prawne, bank radzi sobie znakomicie, co potwierdzają liczby. To dowód na to, że nawet przy rosnącej lawinie pozwów, dobrze zarządzana instytucja może generować miliardowe zyski.

Europejski Urząd Nadzoru Bankowego uznał Pekao za najbardziej odporny bank

Europejski Urząd Nadzoru Bankowego (EBA) po raz kolejny wyróżnił Pekao S.A., uznając go za najbardziej odporny bank spośród 64 badanych instytucji w Europie. Tytuł ten nie jest przypadkowy – EBA analizuje zdolność banków do przetrwania nawet w najtrudniejszych scenariuszach makroekonomicznych, uwzględniając czynniki takie jak niestabilność geopolityczna, spowolnienie gospodarcze czy ryzyka prawne. Pekao wypadł bezkonkurencyjnie dzięki silnym wskaźnikom kapitałowym, które znacząco przekraczają wymagania regulacyjne, oraz diversyfikacji portfela. To potwierdzenie, że nasz model biznesowy jest bezpieczny i przewidywalny – mógłby skomentować prezes banku. Dla frankowiczów to sygnał, że mają do czynienia z potężnym przeciwnikiem, ale jednocześnie – że bank dysponuje zasobami, by honorować wygrane przez nich sprawy.

Wzrost zysku o 12% pomimo trudnych warunków gospodarczych

Wzrost zysku Pekao o 12% to nie tylko sucha statystyka – to opowieść o instytucji, która umie zarabiać nawet w burzliwych czasach. Bank z powodzeniem naviguje przez wyzwania takie jak inflacja, konflikty zbrojne czy spowolnienie gospodarcze, które dotykają cały sektor. Kluczowe czynniki tego sukcesu to:

  • wzrost wyniku odsetkowego o 11% r/r
  • zwiększenie przychodów z opłat i prowizji o 10%
  • dynamiczny rozwój cyfrowych kanałów obsługi

Co ciekawe, bank osiągnął te wyniki mimo konieczności przeznaczania setek milionów złotych na rezerwy frankowe. To pokazuje, że problem frankowiczów, choć kosztowny, nie jest w stanie zahamować machiny zysków Pekao. Inwestorzy mogą spać spokojnie, ale frankowicze – powinni działać szybko, póki bank ma środki na wypłaty.

Zanurz się w analizie linii bezpośrednich po 15 roku od liberalizacji przepisów, by zgłębić ewolucję rynku finansowego.

Lawina pozwów frankowych – blisko 10 tysięcy spraw sądowych

Podczas gdy Pekao chwali się miliardowymi zyskami, w sądach toczy się przeciwko niemu blisko 10 tysięcy spraw frankowych o łącznej wartości ponad 3,4 miliarda złotych. To prawdziwa lawina pozwów, która rośnie w zatrważającym tempie – tylko w ciągu ostatnich sześciu miesięcy przybyło około 1000 nowych spraw. Bank, który początkowo bagatelizował problem, teraz otwarcie przyznaje, że napływ pozwów może trwać aż do końca 2028 roku. Co szczególnie niepokojące dla Pekao, aż 45% spłaconych już kredytów frankowych może stać się przedmiotem sporów sądowych. To oznacza, że tysiące byłych klientów, którzy zamknęli swoje zobowiązania, wracają do banku z roszczeniami. Dla frankowiczów to jasny sygnał – nigdy nie jest za późno na dochodzenie swoich praw.

99% wygranych Frankowiczów w sprawach przeciwko Pekao

Statystyki sądowe nie pozostawiają złudzeń – frankowicze praktycznie nieprzerwanie wygrywają z Pekao. W pierwszym półroczu 2025 roku sądy wydały 1514 niekorzystnych dla banku wyroków, co daje oszałamiający wskaźnik 98,8% porażek instytucji finansowej. To kontynuacja trendu z poprzedniego roku, kiedy bank przegrywał 98,75% spraw. Co dokładnie oznacza ta liczba? Praktycznie każdy frankowicz, który zdecydował się na pozew, może liczyć na korzystne rozstrzygnięcie. Sądy konsekwentnie uznają klauzule abuzywne w umowach i przyznają rację konsumentom. To nie jest już kwestia przypadku czy szczęścia – to systemowy trend, który bank powinien w końcu zaakceptować.

OkresLiczba wyrokówWygrane frankowiczów
I półrocze 202515331514 (98,8%)
Cały 2024 rok23142285 (98,75%)

100% prawomocnych wyroków korzystnych dla kredytobiorców

Najbardziej wymowny jest wskaźnik prawomocnych orzeczeń – wszystkie bez wyjątku zakończyły się zwycięstwem frankowiczów. W analizowanym okresie zapadło 178 prawomocnych wyroków i każdy z nich był niekorzystny dla Pekao. To niezwykle ważna informacja dla osób, które wahają się przed pozwaniem banku – nawet jeśli instytucja odwołuje się od wyroku pierwszej instancji, szanse na ostateczne zwycięstwo i tak są po stronie konsumenta. Praktyka pokazuje, że sądy apelacyjne utrzymują w mocy orzeczenia niższych instancji, a często nawet poszerzają zakres przyznanych świadczeń. Dla banku to jasny sygnał, że dalsze odwoływanie się od wyroków tylko prolonguje nieuniknione i generuje dodatkowe koszty.

  • Zero prawomocnych wyroków na korzyść banku w 2025 roku
  • Pełne zwroty wpłaconych środków z odsetkami
  • Pokrywanie kosztów procesu przez bank
  • Skrócony czas dochodzenia roszczeń

Odkyj niepokojące doniesienia o frankowiczach z Getinu mocno zaniepokojonych działaniem syndyka Marcina Kubiczka i śledztwie Wyborczej, które wstrząsnęły środowiskiem.

Program ugodowy „Bezpieczna ugoda 2%” i jego ograniczenia

Pekao S.A. próbuje opanować lawinę pozwów frankowych poprzez program „Bezpieczna ugoda 2%”, który oferuje konwersję kredytu na złotówki ze stałym oprocentowaniem 2%. Choć brzmi atrakcyjnie, program ma poważne ograniczenia – nie dorównuje korzyściom z pełnego unieważnienia umowy przez sąd. Bank do końca czerwca 2025 roku zawarł około 7,8 tysiąca ugód, ale wciąż toczy się przeciwko niemu blisko 10 tysięcy spraw. To pokazuje, że frankowicze wolą walczyć w sądach niż akceptować kompromisowe rozwiązania. Największym problemem programu jest fakt, że bank wciąż odwołuje się od przegranych wyroków, podczas gdy konkurencja (jak mBank) już zrezygnowała z tej strategii. Dla wielu klientów ugoda to tylko półśrodek – nie gwarantuje pełnego zwrotu nadpłat ani odsetek za opóźnienie.

7,8 tysiąca zawartych ugód frankowych do czerwca 2025

Liczba 7,8 tysiąca zawartych ugód może imponować, ale w kontekście 9,8 tysiąca aktywnych spraw sądowych wygląda to już mniej okazale. Bankowi nie udało się przekonać większości frankowiczów – ci wolą ryzykowną, ale potencjalnie bardziej opłacalną drogę sądową. Warto zwrócić uwagę, że ugody dotyczą głównie aktywnych kredytów, podczas gdy ogromnym wyzwaniem dla Pekao są już spłacone zobowiązania. Bank szacuje, że aż 45% takich umów może stać się przedmiotem pozwów. Ugoda to wybór bezpieczny, ale często mniej korzystny finansowo – przyznają prawnicy reprezentujący frankowiczów. Dlatego mimo programu, liczba nowych spraw wciąż rośnie.

OkresZawarte ugodyAktywne sprawy sądowe
Do czerwca 20257,8 tys.9,8 tys.

Nowa edycja programu z dodatkowymi wariantami ugód

W kwietniu 2025 roku Pekao uruchomił nową edycję programu, wysyłając blisko 7 tysięcy ofert. Bank zdaje sobie sprawę, że dotychczasowe warunki nie wystarczają, by powstrzymać napływ pozwów. Nowe warianty mają być bardziej elastyczne, prawdopodobnie wzorowane na rozwiązaniach mBanku, który postawił na indywidualne negocjacje. Czy to pomoże? Eksperci są sceptyczni – dopóki bank nie zaoferuje warunków zbliżonych do wyroków sądowych (pełny zwrot nadpłat z odsetkami), frankowicze będą woleli walczyć w sądach. Kluczowe jest też czasowe ograniczenie – bank przyznaje, że pozwy mogą napływać nawet do 2028 roku, więc presja nie ustąpi szybko.

  • Większa elastyczność warunków spłaty
  • Indywidualne podejście do klientów
  • Możliwość negocjacji dla spraw sądowych
  • Ciągły napływ nowych pozwów mimo ofert

Odkryj sekrety skutecznego przygotowania wniosku o premię kompensacyjną i środki własne, by zwiększyć szanse na sukces.

Rezerwy banku na ryzyko prawne – 309 mln zł na kredyty frankowe

Pekao S.A. w drugim kwartale 2025 roku przeznaczyło aż 309 milionów złotych na rezerwy związane z ryzykiem prawnym kredytów frankowych. To znaczący wzrost w porównaniu z pierwszym kwartałem, kiedy bank odłożył zaledwie 49 milionów. Ta kwota pokazuje, że instytucja traktuje problem frankowiczów poważnie, choć wciąż stanowi ona zaledwie ułamek miliardowych zysków banku. Rezerwy służą zabezpieczeniu środków na wypłaty dla klientów wygrywających w sądach oraz na realizację programu ugód. To swoista polisa ubezpieczeniowa banku na wypadek dalszych porażek w sądach – a tych, jak wiemy, wciąż przybywa. Co ważne, bank uwzględnia w tych kwotach nie tylko zwroty kapitału, ale także odsetki ustawowe za opóźnienie i koszty zastępstwa procesowego, które regularnie są przyznawane frankowiczom.

Dodatkowe 108 mln zł na „zagadnienia związane z ochroną konsumentów”

Oprócz rezerw frankowych, Pekao zdecydował się na zabezpieczenie dodatkowych 108 milionów złotych na „zagadnienia związane z ochroną konsumentów”. Choć bank nie precyzuje dokładnie, na co przeznaczone są te środki, eksperci wskazują, że mogą one dotyczyć rosnącej liczby spraw o sankcję kredytu darmowego (SKD) oraz potencjalnych roszczeń związanych z kredytami indeksowanymi WIBOR-em. To znaczący ruch, zwłaszcza że do tej pory bank bagatelizował ryzyko związane z tymi obszarami. To sygnał, że bank przygotowuje się na kolejną falę pozwów, tym razem od posiadaczy kredytów złotowych – komentują prawnicy specjalizujący się w prawie konsumenckim. Warto zauważyć, że liczba spraw o SKD przeciwko Pekao wzrosła w ciągu pół roku z 648 do 1006, co pokazuje dynamiczny trend.

Skumulowane koszty ryzyka prawnego wynoszą 2,434 mld zł

Łączne koszty ryzyka prawnego poniesione przez Pekao S.A. w związku z kredytami frankowym sięgają już zastraszającej kwoty 2,434 miliarda złotych. To suma, która pokazuje realny wymiar finansowy problemu frankowiczów dla banku. Choć kwota ta zmniejszyła się o 67 milionów w porównaniu z poprzednim kwartałem, nie zmienia to faktu, że bank wciąż musi przeznaczać ogromne środki na zabezpieczenie się przed roszczeniami klientów. To nie są abstrakcyjne liczby – to realne pieniądze, które bank musiał odłożyć zamiast przeznaczyć je na rozwój czy dywidendy dla akcjonariuszy. Dla frankowiczów to ważna informacja – bank ma zabezpieczone środki na wypłaty, więc nie ma obaw o egzekucję wyroków.

Prognozy Pekao – problem frankowy do 2028 roku

Prognozy Pekao – problem frankowy do 2028 roku

Bank Pekao S.A. realnie ocenia skalę wyzwania i otwarcie przyznaje, że problem frankowy będzie istotnym obciążeniem przynajmniej do końca 2028 roku. To nie jest tymczasowe utrudnienie, ale długoterminowe wyzwanie, które bank musi uwzględniać w swojej strategii. Prognozy opierają się na analizie dotychczasowych trendów sądowych oraz szacunkach dotyczących potencjalnych nowych pozwów. Bank zakłada, że łącznie aż 60% wartości udzielonych kredytów frankowych może zostać objęte sporami sądowymi. To oznacza, że przez najbliższe trzy lata Pekao będzie musiał kontynuować tworzenie rezerw prawnych i przygotowywać się na systematyczny napływ nowych spraw. Dla frankowiczów to ważna informacja – bank jest świadomy skali problemu i ma zabezpieczone środki na wypłaty, więc nie ma obaw o realizację wyroków nawet w odległej perspektywie czasowej.

85% aktywnych umów frankowych objętych sporami sądowymi

Statystyki Pekao są alarmujące – aż 85% aktywnych umów frankowych już teraz jest objętych sporami sądowymi. To oznacza, że praktycznie każdy klient, który wciąż spłaca kredyt we frankach, zdecydował się na drogę prawną. Bank szacuje, że na koniec czerwca 2025 roku przeciwko niemu toczyło się 9,8 tysiąca spraw, przy czym w ciągu zaledwie pół roku przybyło tysiąc nowych pozwów. Ta lawina nie zwalnia, a bank musi się z nią mierzyć na co dzień. Co ważne, sądy wydają wyroki niezwykle szybko – w pierwszym półroczu zapadło 1514 niekorzystnych dla banku orzeczeń. To pokazuje, że system sądowniczy doskonale radzi sobie z obsługą spraw frankowych i nie ma już miejsca na przewlekłe procesy.

45% spłaconych kredytów frankowych może być przedmiotem pozwów

Bank zidentyfikował nowe, potencjalnie nawet groźniejsze ryzyko – 45% już spłaconych kredytów frankowych może stać się przedmiotem pozwów. To ogromna liczba byłych klientów, którzy teoretycznie zamknęli swoje zobowiązania, ale wciąż mają prawo do dochodzenia roszczeń. Konsumenci mają bowiem aż 6 lat na złożenie pozwu, licząc od momentu, gdy dowiedzieli się o naruszeniu swoich praw. W praktyce oznacza to, że osoby, które spłaciły kredyt nawet kilka lat temu, wciąż mogą skutecznie pozywać bank. Pekao musi się liczyć z tym, że fala pozwów od ex-frankowiczów dopiero nadejdzie. To tykająca bomba z opóźnionym zapłonem, która może generować kolejne miliardowe koszty dla banku. Dla osób, które już spłaciły kredyt, to ostatni dzwonek na działania – po 5 latach od spłaty bank ma prawo usunąć dokumentację, co uniemożliwi dochodzenie roszczeń.

Spory o Sankcję Kredytu Darmowego (SKD) – 1006 spraw sądowych

Podczas gdy Pekao chwali się miliardowymi zyskami, w sądach toczy się przeciwko niemu rosnąca lawina spraw o Sankcję Kredytu Darmowego. Na koniec czerwca 2025 roku bank miał już 1006 aktywnych postępowań dotyczących SKD, co oznacza wzrost o 356 spraw w ciągu zaledwie pół roku. To dynamicznie rozwijający się front walki konsumentów z bankiem, który do niedawna bagatelizował to ryzyko. Spory dotyczą głównie kredytów konsumenckich, w których banki naruszyły obowiązki informacyjne – na przykład poprzez niejasne określenie warunków zmiany opłat czy nieprawidłowe obliczenie RRSO. To pokazuje, że problemy Pekao nie kończą się na frankowiczach – instytucja musi się mierzyć z coraz śmielszymi konsumentami, którzy wiedzą swoich praw i nie boją się dochodzić ich w sądach.

Wartość przedmiotu sporu w sprawach SKD: 29,2 mln zł

Łączna wartość roszczeń w sprawach SKD przeciwko Pekao sięga już 29,2 miliona złotych i dynamicznie rośnie – tylko w ciągu ostatniego półrocza zwiększyła się o blisko 11 milionów. Choć kwota ta może wydawać się niewielka w porównaniu z miliardowymi rezerwami frankowymi, bank zaczął traktować ją poważnie, przeznaczając dodatkowe 108 milionów złotych na „zagadnienia związane z ochroną konsumentów”. To wyraźny sygnał, że Pekao przygotowuje się na kolejną falę pozwów – komentują prawnicy specjalizujący się w prawie konsumenckim. Warto zauważyć, że pojedyncze sprawy o SKD często dotyczą stosunkowo niewielkich kwot (kilka-kilkanaście tysięcy złotych), ale ich łączna masa zaczyna stanowić realne obciążenie dla banku.

OkresLiczba spraw SKDWartość roszczeń
Grudzień 202464818,5 mln zł
Czerwiec 2025100629,2 mln zł

Bank wygrywa 67 z 78 prawomocnie zakończonych spraw SKD

Na razie statystyki sądowe w sprawach SKD są dla Pekao korzystne – bank wygrał 67 z 78 prawomocnie zakończonych spraw, co daje wskaźnik sukcesu na poziomie 86%. To znacznie lepszy wynik niż w przypadku spraw frankowych, gdzie bank przegrywa praktycznie wszystko. Jednak eksperci ostrzegają, że ten trend może się szybko odwrócić. Orzecznictwo w sprawach SKD wciąż się kształtuje, a kluczowe wyroki TSUE (jak ten z 13 lutego 2025 roku w sprawie C-472/23) wyraźnie faworyzują konsumentów. Co ważne, banki masowo kwestionują status konsumenta w tych sprawach, argumentując, że niektórzy kredytobiorcy działali w celach zarobkowych – to często jedyna linia obrony, jaka im pozostaje.

  • Wysoki wskaźnik wygranych banku w I instancji
  • Rosnąca liczba pytań prejudycjalnych do TSUE
  • Banki kwestionują status konsumenta
  • Zmiana trendu orzeczniczego po wyroku TSUE

Roszczenia WIBOR-owiczów – nowe zagrożenie dla banku

Podczas gdy Pekao zmaga się z gigantyczną falą pozwów frankowych, na horyzoncie pojawia się nowe, potencjalnie jeszcze groźniejsze ryzyko – roszczenia WIBOR-owiczów. Choć bank oficjalnie bagatelizuje to zagrożenie, jego działania mówią same za siebie – przeznaczenie 108 milionów złotych na „zagadnienia związane z ochroną konsumentów” to wyraźny sygnał, że instytucja przygotowuje się na kolejną lawinę pozwów. Problem dotyczy tysięcy klientów, którzy zaciągnęli kredyty złotowe z oprocentowaniem opartym na wskaźniku WIBOR. To zupełnie nowy front walki konsumentów z bankami, który może przewyższyć skalą nawet sprawy frankowe, biorąc pod uwagę, że kredytów z WIBOR-em jest w Polsce wielokrotnie więcej niż frankowych. Pekao ma w portfelu dziesiątki tysięcy takich umów, co stwarza gigantyczne ryzyko prawne.

Oczekiwanie na opinię Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie C-471/24

Kluczowym momentem dla przyszłości sporów WIBOR-owych będzie opinia Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie C-471/24, której publikacja zaplanowana jest na 11 września 2025 roku. Sprawa dotyczy kredytu udzielonego przez PKO BP, ale jej rozstrzygnięcie będzie miało fundamentalne znaczenie dla wszystkich banków, w tym Pekao. Trybunał ma odpowiedzieć na pytanie, czy postanowienia umowne dotyczące WIBOR-u można uznać za abuzywne oraz jaki powinien być skutek takiego uznania. To może być przełom porównywalny z wyrokiem w sprawie Dziubak dla frankowiczów – przyznają prawnicy specjalizujący się w prawie bankowym. Dla Pekao oznacza to okres niepewności – bank nie tworzy jeszcze rezerw na tego typu roszczenia, ale może być do tego zmuszony już w najbliższych kwartałach.

DataWydarzenieZnaczenie dla Pekao
11.09.2025Opinia Rzecznika GeneralnegoKierunek orzecznictwa TSUE
Koniec 2025/pocz. 2026Wyrok TSUEOstateczne rozstrzygnięcie

Potencjalna zmiana strategii banku po wyroku TSUE

W zależności od tego, jak TSUE rozstrzygnie sprawę C-471/24, Pekao może zostać zmuszone do radykalnej zmiany strategii wobec WIBOR-owiczów. Jeśli Trybunał przyjmie stanowisko prokonsumenckie (co jest bardzo prawdopodobne, biorąc pod uwagę dotychczasową linię orzeczniczą), bank będzie musiał zacząć masowo tworzyć rezerwy na nowe ryzyko prawne. Scenariusz może być podobny do tego, co obserwujemy w sprawach frankowych – najpierw bank bagatelizuje problem, potem stopniowo zwiększa rezerwy, w końcu przegrywa większość spraw w sądach. Różnica polega na tym, że portfel kredytów z WIBOR-em jest wielokrotnie większy niż frankowy, więc potencjalne koszty mogą być astronomiczne. Pekao już teraz powinien przygotować scenariusze na różne warianty wyroku, aby uniknąć zaskoczenia.

  • Masowe tworzenie rezerw na ryzyko prawne
  • Wprowadzenie programu ugód dla WIBOR-owiczów
  • Zmiana polityki odwoławczej w przegranych sprawach
  • Przygotowanie nowych wzorców umownych

Spłacone kredyty frankowe – tykająca bomba z opóźnionym zapłonem

Podczas gdy Pekao zmaga się z aktywnymi sprawami frankowymi, prawdziwe zagrożenie czai się wśród już spłaconych zobowiązań. Bank szacuje, że aż 45% takich umów może stać się przedmiotem pozwów, co stanowi potencjalnie nawet większe ryzyko niż obecne spory. To właśnie ci klienci, którzy teoretycznie zamknęli rozdział z bankiem kilka lat temu, teraz masowo wracają z roszczeniami. Mechanizm jest prosty – konsumenci mają prawo do dochodzenia swoich praw przez 6 lat od momentu, gdy dowiedzieli się o naruszeniu. W praktyce oznacza to, że osoby, które spłaciły kredyt nawet w 2019 roku, wciąż mogą skutecznie pozywać bank. To tykająca bomba, której Pekao nie jest w stanie rozbroić, bo każdy dzień przynosi nowe pozwy od byłych klientów. Bank musi liczyć się z tym, że fala pozwów od ex-frankowiczów dopiero nabiera tempa i może generować kolejne miliardowe koszty.

5-letni termin na zachowanie dokumentacji kredytowej

Kluczową kwestią dla osób ze spłaconymi kredytami jest 5-letni termin przechowywania dokumentacji przez bank. Zgodnie z prawem, instytucje finansowe są zobowiązane do przechowywania dokumentów przez 5 lat od dnia wygaśnięcia zobowiązania, czyli najczęściej od daty pełnej spłaty. Po upływie tego terminu bank ma prawo – a wręcz obowiązek – zniszczyć dokumentację. To oznacza, że frankowicze, którzy spłacili kredyt ponad 5 lat temu, mogą mieć poważne problemy z udowodnieniem swoich roszczeń w sądzie. Dokumenty kredytowe są niezbędne nie tylko do obliczenia wysokości roszczenia, ale przede wszystkim do wykazania, jakie dokładnie klauzule abuzywne zawierała umowa. Bez nich szanse na wygraną dramatycznie maleją, nawet jeśli bank rzeczywiście naruszył prawo.

6-letni termin przedawnienia roszczeń od momentu wykrycia naruszeń

Z drugiej strony, frankowicze mają 6 lat na złożenie pozwu od momentu, gdy dowiedzieli się o naruszeniu swoich praw. To niezwykle ważne, ponieważ termin przedawnienia nie liczy się od dnia podpisania umowy czy jej spłaty, ale od chwili, gdy konsument uzyskał świadomość nieprawidłowości. W praktyce oznacza to, że wiele osób dopiero teraz, dzięki mediom i kampaniom informacyjnym kancelarii prawnych, zdaje sobie sprawę z możliwości dochodzenia roszczeń. Sądy konsekwentnie uznają, że momentem „wykrycia naruszeń” jest często dopiero pierwsza informacja o wygranych sprawach frankowych w mediach lub konsultacja z prawnikiem. To daje byłym klientom Pekao realną szansę na odzyskanie pieniędzy, nawet jeśli spłacili kredyt dawno temu. Warunek jest jeden – muszą działać szybko, póki bank jeszcze posiada dokumentację.

Strategia Pekao wobec sporów sądowych – odwołania vs ugody

Bank Pekao S.A. stosuje podwójną strategię wobec narastającej lawiny pozwów frankowych. Z jednej strony konsekwentnie odwołuje się od niekorzystnych wyroków, przedłużając spory nawet o kilka lat, z drugiej – intensyfikuje program ugodowy, wzorując się na rozwiązaniach konkurencji. To klasyczne „kija i marchewki” – bank liczy, że część frankowiczów zniechęci się długotrwałymi procesami i wybierze ugodę. Jednak statystyki pokazują, że ta taktyka nie przynosi spodziewanych efektów – liczba nowych pozwów wciąż rośnie, a sądy masowo przyznają rację konsumentom. Pekao musi się zmierzyć z faktem, że jego strategia jest kosztowna i mało efektywna – każde odwołanie generuje dodatkowe koszty procesowe, które finalnie i tak obciążają bank.

Bank nadal odwołuje się od niekorzystnych wyroków frankowych

W przeciwieństwie do mBanku czy Santandera, które zrezygnowały z masowego odwoływania się od przegranych wyroków, Pekao wciąż kontynuuje tę kosztowną strategię. Przykłady spraw jak I ACa 1707/22 czy I ACa 1226/23 pokazują, że bank walczy do końca, nawet gdy szanse na sukces są znikome. W pierwszej z tych spraw proces trwał 28 miesięcy, a sąd apelacyjny nie tylko utrzymał wyrok unieważniający umowę, ale nawet rozszerzył korzyści frankowiczów, przyznając odsetki od wcześniejszej daty. To dobitnie pokazuje, że odwołania często przynoszą efekt odwrotny do zamierzonego – zamiast ograniczać straty banku, tylko je powiększają. Klienci powinni być świadomi, że nawet jeśli bank się odwoła, szanse na ostateczne zwycięstwo i tak są po ich stronie – podkreślają prawnicy specjalizujący się w sprawach frankowych.

Indywidualne negocjacje ugód wzorem strategii mBanku

W drugim kwartale 2025 roku Pekao uruchomił nową edycję programu ugodowego, która zakłada bardziej elastyczne, indywidualne podejście do klientów. Bank zdaje sobie sprawę, że dotychczasowy model „Bezpiecznej ugody 2%” nie wystarcza, by powstrzymać napływ pozwów. Nowa strategia jest wyraźnie inspirowana rozwiązaniem mBanku, któremu udało się zmniejszyć liczbę aktywnych spraw z 16 do 12,8 tysiąca w ciągu zaledwie kwartału. Pekao wysłał już blisko 7 tysięcy indywidualnych ofert, ale skuteczność tych działań jest wciąż niepewna. Problem polega na tym, że nawet najlepsza ugoda rzadko dorównuje korzyściom z pełnego unieważnienia umowy przez sąd – bank wciąż nie oferuje pełnego zwrotu nadpłat z odsetkami, co dla wielu frankowiczów jest warunkiem sine qua non porozumienia.

Wnioski

Bank Pekao S.A. generuje rekordowe zyski pomimo rosnącej liczby sporów sądowych z frankowiczami. Zysk netto wyniósł 3,29 mld zł w I półroczu 2025, co stanowi wzrost o 12% w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Europejski Urząd Nadzoru Bankowego uznał Pekao za najbardziej odporny bank w Europie, co potwierdza jego silną pozycję finansową.

Mimo sukcesów finansowych, bank mierzy się z lawiną pozwów frankowych – blisko 10 tysięcy spraw o łącznej wartości ponad 3,4 mld zł. Frankowicze praktycznie nieprzerwanie wygrywają z bankiem, a wskaźnik ich sukcesów sięga 98,8%. Wszystkie prawomocne wyroki zapadłe w 2025 roku zakończyły się zwycięstwem konsumentów.

Pekao próbuje opanować sytuację poprzez program ugodowy „Bezpieczna ugoda 2%”, jednak dotychczas zawarto jedynie 7,8 tysiąca ugód przy 9,8 tysiąca aktywnych spraw. Bank wciąż odwołuje się od niekorzystnych wyroków, podczas gdy konkurencja już zrezygnowała z tej strategii.

Bank przeznacza znaczące środki na rezerwy prawne – 309 mln zł na kredyty frankowe oraz dodatkowe 108 mln zł na „zagadnienia związane z ochroną konsumentów”. Łączne koszty ryzyka prawnego sięgają już 2,434 mld zł.

Prognozy Pekao wskazują, że problem frankowy będzie istotnym obciążeniem przynajmniej do końca 2028 roku. Alarmujące jest, że 85% aktywnych umów frankowych jest już objętych sporami sądowymi, a 45% spłaconych kredytów może stać się przedmiotem pozwów.

Na horyzoncie pojawiają się nowe zagrożenia – spory o Sankcję Kredytu Darmowego (1006 spraw) oraz potencjalna fala pozwów od WIBOR-owiczów. Kluczowe znaczenie będzie miała opinia Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie C-471/24, zaplanowana na 11 września 2025 roku.

Najczęściej zadawane pytania

Czy warto pozywać Pekao w sprawie kredytu frankowego?
Statystyki są jednoznaczne – frankowicze wygrywają 98,8% spraw przeciwko Pekao. Wszystkie prawomocne wyroki w 2025 roku zakończyły się zwycięstwem konsumentów. Bank ma zabezpieczone środki na wypłaty, więc nie ma obaw o egzekucję wyroków.

Jak długo potrwa problem frankowy dla Pekao?
Bank otwarcie przyznaje, że problem frankowy będzie istotnym obciążeniem przynajmniej do końca 2028 roku. Prognozy opierają się na analizie dotychczasowych trendów sądowych oraz szacunkach dotyczących potencjalnych nowych pozwów.

Czy ugoda z bankiem to dobre rozwiązanie?
Program „Bezpieczna ugoda 2%” oferuje konwersję kredytu na złotówki ze stałym oprocentowaniem 2%, jednak nie dorównuje korzyściom z pełnego unieważnienia umowy przez sąd. Większość frankowiczów woli drogę sądową, która jest potencjalnie bardziej opłacalna.

Co ze spłaconymi kredytami frankowymi?
Bank szacuje, że aż 45% już spłaconych kredytów frankowych może stać się przedmiotem pozwów. Konsumenci mają 6 lat na złożenie pozwu od momentu, gdy dowiedzieli się o naruszeniu swoich praw. Ważne jest jednak, by działać szybko, póki bank jeszcze przechowuje dokumentację (5 lat od spłaty).

Czy nowe sprawy WIBOR-owe będą podobne do frankowych?
Pekao przygotowuje się na potencjalną falę pozwów od WIBOR-owiczów, przeznaczając dodatkowe 108 mln zł na „zagadnienia związane z ochroną konsumentów”. Kluczowe znaczenie będzie miała opinia Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie C-471/24, która może zdeterminować przyszłość tych sporów.

Dlaczego bank wciąż się odwołuje od przegranych wyroków?
Pekao stosuje strategię „kija i marchewki” – z jednej strony odwołuje się od wyroków, z drugiej intensyfikuje program ugodowy. Jednak ta taktyka jest kosztowna i mało efektywna, ponieważ każde odwołanie generuje dodatkowe koszty, a szanse na sukces banku są znikome.