W połowie 2025 roku sytuacja frankowiczów na tle prawnym wydaje się mocniejsza niż kiedykolwiek wcześniej. Ponad 95% wygranych spraw, stabilna linia orzecznicza i kolejne wyroki TSUE – wszystko to wskazuje, że walka o unieważnienie kredytu frankowego wciąż ma sens.
Co jednak o przyszłości tego zjawiska sądzą prawnicy, ekonomiści i specjaliści rynku finansowego? Czy banki mogą jeszcze odwrócić trend? Czy frankowicze powinni spieszyć się z pozwem? Zapytaliśmy ekspertów z różnych środowisk, by nakreślić możliwy rozwój sytuacji na lata 2025–2026.
Dr Monika Wróblewska, radca prawny specjalizująca się w sprawach CHF:
„Nie ma już odwrotu od dominującej linii orzeczniczej”
– Praktycznie wszystkie sądy w Polsce przyjmują jednolitą interpretację: umowy frankowe zawierały klauzule abuzywne, a konsumenci nie zostali należycie poinformowani o ryzyku. To wystarczy do unieważnienia umowy – mówi dr Wróblewska. – Co ważne, najnowsze wyroki TSUE z 2024 roku tylko utwierdzają polskich sędziów w tym podejściu. Uważam, że ta linia pozostanie niezmienna przez kolejne lata.
Radca prawny podkreśla również, że największym błędem frankowiczów może być… zwlekanie:
– Czas działa na korzyść tych, którzy już złożyli pozew. W przyszłości sądy mogą być jeszcze bardziej obciążone, a rząd może wprowadzić ograniczenia czasowe w dochodzeniu roszczeń. Lepiej działać teraz.
Marek Niewiadomski, analityk sektora bankowego:
„Banki poradziły sobie z najgorszym scenariuszem, ale reputacyjnie wciąż tracą”
– Ryzyko systemowe związane z frankami praktycznie wygasło – mówi Niewiadomski. – Największe banki, takie jak PKO BP, Santander czy Millennium, zdołały zabezpieczyć swoje portfele i zbudować odpowiednie rezerwy. Ale z punktu widzenia wizerunku – przegrywają. Klienci widzą, że banki przez lata broniły abuzywnych zapisów i to podważa zaufanie.
Analityk zwraca uwagę na rosnące znaczenie edukacji prawnej konsumentów:
– Jeszcze kilka lat temu wiele osób nie wiedziało, że może wygrać z bankiem. Dziś frankowicze są znacznie lepiej przygotowani, korzystają z wyspecjalizowanych kancelarii i wiedzą, czego mogą się spodziewać.
Agnieszka Dobrowolska, mediator finansowy:
„Ugody nie znikną, ale będą marginalne”
– Banki nadal proponują ugody, zwłaszcza tym, którzy nie chcą wchodzić w spór sądowy. Ale to coraz mniejszy odsetek klientów – zauważa Dobrowolska. – W 2025 roku mniej niż 5% spraw kończy się ugodą. To świadczy o tym, że konsumenci wolą walczyć o pełne unieważnienie i są gotowi poczekać 12–18 miesięcy, by uzyskać korzystny wyrok.
Mediatorka podkreśla, że ugody mogą mieć sens tylko w wyjątkowych przypadkach – np. przy końcowym okresie spłaty lub ograniczonych możliwościach dowodowych.
Co dalej? Eksperci wskazują trzy scenariusze:
1. Utrzymanie trendu sądowego – dominujący scenariusz
Frankowicze nadal będą wygrywać większość spraw. Linie orzecznicze są jasne, TSUE nie zmienia swojego podejścia, a banki rezygnują z dalszych batalii o wynagrodzenie za kapitał.
2. Próby ugodowe – ale tylko jako strategia defensywna banków
Banki mogą próbować oferować atrakcyjniejsze ugody, by ograniczyć skalę strat. Jednak bez realnej zachęty finansowej większość klientów pozostanie przy pozwach.
3. Zmiany legislacyjne? Mało prawdopodobne
Choć pojawiają się głosy o potrzebie zamknięcia tematu frankowego ustawowo, eksperci nie widzą woli politycznej ani społecznej dla takiego rozwiązania. Po stronie frankowiczów jest zbyt duże poparcie.
Podsumowanie – eksperci nie mają wątpliwości
W 2025 roku przewaga frankowiczów nie tylko się utrzymuje, ale wręcz się umacnia. Eksperci prawni, finansowi i rynkowi są zgodni: sytuacja klientów posiadających kredyty we frankach jest obecnie najlepsza w historii.
Jeśli posiadasz kredyt CHF i jeszcze nie zdecydowałeś się na pozew – to właściwy moment, by działać. Sprawdzona kancelaria, profesjonalna analiza i cierpliwość to dziś recepta na finansowy sukces.


