Wstęp
Od lat kredyty frankowe są jednym z największych wyzwań dla polskiego sektora bankowego. Bank Millennium, podobnie jak wcześniej PKO BP, zdecydował się na radykalną zmianę strategii w walce z tym kryzysem. Zamiast ciągnąć kosztowne i często przegrywane procesy sądowe, bank masowo proponuje frankowiczom ugody. To nie tylko kwestia finansów – chodzi o szybsze rozwiązywanie problemów i odzyskiwanie kontroli nad sytuacją. W ciągu ostatnich miesięcy tysiące klientów skorzystało z tej ścieżki, co przynosi wymierne efekty zarówno dla banku, jak i dla frankowiczów. W artykule przyjrzymy się, jak ta strategia działa w praktyce i co oznacza dla przyszłości sporów frankowych.
Najważniejsze fakty
- Bank Millennium zawarł już ponad 28 tysięcy ugód z frankowiczami, co stanowi prawie połowę wszystkich aktywnych umów frankowych. To pokazuje, jak bardzo bank zmienił swoje podejście – zamiast walczyć w sądach, woli negocjować i rozwiązywać problemy polubownie.
- Rezerwy banku na wypłaty dla frankowiczów sięgają 10,6 mld zł, a tylko w ciągu ostatnich 12 miesięcy wypłacono im 2,1 mld zł. To gigantyczne kwoty, które pokazują, z jak poważnym problemem mierzy się bank i jak poważnie traktuje roszczenia klientów.
- Liczba nowych pozwów spadła do historycznie niskiego poziomu – w II kwartale 2025 roku napłynęło tylko 1029 spraw, co jest najniższym wynikiem od czterech lat. To wyraźny sygnał, że strategia ugodowa przynosi efekty i zachęca klientów do rezygnacji z długotrwałych procesów sądowych.
- Nowa ustawa frankowa może zmienić sytuację, ułatwiając dostęp do sądów i zachęcając tysiące nowych frankowiczów do złożenia pozwów. To zarówno szansa na szybsze zamykanie spraw, jak i ryzyko lawiny nowych sporów, które mogą zniweczyć dotychczasowe postępy banku.
Bank Millennium kopiuje strategię PKO BP w walce z kryzysem frankowym
Bank Millennium zdecydował się pójść w ślady PKO BP i przyjąć strategię masowego zawierania ugód z frankowiczami. To wyraźna zmiana kursu – zamiast ciągnąć spory przez lata, bank woli teraz negocjować i rozwiązywać problemy polubownie. Dlaczego? Bo procesy sądowe okazały się nie tylko kosztowne, ale i przegrywane. W pierwszym półroczu 2025 r. bank wydał na rezerwy frankowe ponad 1,1 mld zł netto, co zjadło aż 70% potencjalnego zysku. To pokazuje, że dalsza walka w sądach po prostu się nie opłaca. Millennium poszło więc drogą ugód, tak jak wcześniej PKO BP, i już zawarło ich ponad 28 tysięcy. To niemal połowa wszystkich aktywnych umów frankowych. Bank liczy, że ta strategia pozwoli mu stopniowo wygaszać konflikty i odzyskać kontrolę nad sytuacją.
Miliardowe rezerwy na pokrycie roszczeń frankowiczów
Bank Millennium odłożył już 10,6 mld zł na rezerwy związane z kredytami frankowymi. To gigantyczna kwota, która pokazuje, z jak poważnym problemem mierzy się bank. W samej pierwszej połowie 2025 r. dołożył do rezerw kolejne 920 mln zł. Te pieniądze są na bieżąco wykorzystywane – tylko w ciągu ostatnich 12 miesięcy bank wypłacił frankowiczom 2,1 mld zł z tytułu ugód i przegranych spraw. Łącznie frankowicze otrzymali już ponad 3 mld zł zwrotów. Rezerwy banku są tak duże, że przekraczają wartość pozostałego portfela frankowego aż o 42%. To dowód, że Millennium traktuje roszczenia klientów bardzo poważnie i szykuje się na dalsze wypłaty.
Skala problemu frankowego w liczbach i statystykach
Problem frankowy w Banku Millennium wciąż jest ogromny. Na koniec czerwca 2025 r. toczyło się jeszcze 22,6 tys. spraw sądowych – zarówno z własnego portfela, jak i przejętego po Euro Banku. Mimo to widać pierwsze oznaki poprawy: w II kwartale 2025 r. napłynęło tylko 1029 nowych pozwów, podczas gdy w 2024 r. średnio było ich 1460 na kwartał. To najniższy wynik od czterech lat. Bank zawarł już 28 tysięcy ugód, a liczba nowych ugód przewyższa liczbę nowych pozwów. To oznacza, że konflikty są gaszone szybciej, niż powstają nowe. Jednak wciąż tysiące frankowiczów czekają na rozstrzygnięcie, a nowa ustawa frankowa może znów zachęcić ich do walki w sądach.
Odkryj ekspertyzę Kancelarii Radcy Prawnego Krzysztofa Karwowskiego, gdzie profesjonalizm spotyka się z indywidualnym podejściem do każdej sprawy klienta.
Ugody frankowe główną bronią Millennium w 2025 roku
Bank Millennium postawił w 2025 roku na ugody jako kluczową strategię wyjścia z kryzysu frankowego. Zamiast ciągnąć kosztowne procesy sądowe, bank masowo proponuje klientom polubowne rozwiązania. To działa – w ciągu ostatnich miesięcy liczba zawieranych ugód systematycznie przewyższa napływ nowych pozwów. To wyraźny sygnał, że bank woli dogadać się z klientami niż ryzykować kolejne przegrane sprawy. Strategia ta przynosi efekty: zmniejsza się liczba nowych spraw, a bank stopniowo redukuje swoje zaangażowanie w długotrwałe spory. Dla frankowiczów to szansa na szybsze zakończenie problemów bez wieloletniego czekania na wyrok.
28 tysięcy zawartych ugód – prawie połowa aktywnych umów
Do połowy 2025 roku Bank Millennium zawarł już ponad 28 tysięcy ugód z frankowiczami. To imponująca liczba, która pokazuje, jak bardzo bank zmienił swoje podejście. Dla porównania – to prawie połowa wszystkich aktywnych umów frankowych sprzed rozpoczęcia programu ugodowego. W II kwartale mieliśmy najniższy kwartalny napływ nowych pozwów od czterech lat. Był niższy niż liczba ugód
– przyznał wiceprezes banku Fernando Bicho. Te statystyki dowodzą, że frankowicze coraz chętniej decydują się na ugody, zamiast czekać na rozstrzygnięcie sądowe. Dla wielu to po prostu szybsza i pewniejsza droga do rozwiązania problemu.
Rodzaje ugód oferowanych przez bank – od umorzeń do przewalutowań
Bank Millennium proponuje frankowiczom różne formy ugód, dostosowane do ich indywidualnej sytuacji. Oto najczęstsze rozwiązania:
- Przewalutowanie kredytu na złotówki – bank oferuje preferencyjne warunki przewalutowania, często z obniżeniem marży
- Częściowe umorzenie długu – szczególnie dla osób, które jeszcze nie spłaciły całego kapitału
- Zwrot części nadpłaconych rat – gdy klient wpłacił już więcej niż wynosiła początkowo przyznana kwota kredytu
- Rozliczenie bez dodatkowych wpłat – w przypadkach, gdy saldo kredytu jest niskie
Ważne: każda propozycja ugody jest indywidualna i zależy od konkretnej sytuacji klienta. Bank bierze pod uwagę m.in. to, czy kapitał został już spłacony, jaka jest wysokość nadpłaty oraz jak długo trwa spór. Frankowicze powinni dokładnie analizować każdą ofertę – często można wynegocjować lepsze warunki.
Zanurz się w analizie zakupu mieszkania z zamiarem jego wynajmowania, która rzuca nowe światło na interpretację działalności gospodarczej.
Spadająca liczba nowych pozwów – sukces strategii ugodowej


Strategia masowego zawierania ugód przynosi Bankowi Millennium wymierne efekty. W drugim kwartale 2025 roku napłynęło zaledwie 1029 nowych spraw sądowych, co stanowi najniższy wynik od czterech lat. Dla porównania, w 2024 roku średnia kwartalna wynosiła około 1460 pozwów. To wyraźny sygnał, że frankowicze coraz częściej wybierają drogę polubownych rozwiązań zamiast wieloletnich batalii sądowych. Bank konsekwentnie realizuje swoją strategię, oferując coraz atrakcyjniejsze warunki ugód, co skutecznie zniechęca klientów do składania nowych pozwów. Ta zmiana trendu to prawdziwy przełom w trwającym od lat kryzysie frankowym.
Najniższy kwartalny napływ pozwów od czterech lat
Statystyki mówią same za siebie: w II kwartale 2025 roku Bank Millennium odnotował zaledwie 1029 nowych pozwów od frankowiczów. To historycznie niski wynik, który potwierdza skuteczność przyjętej strategii. W II kw. mieliśmy najniższy kwartalny napływ nowych pozwów od czterech lat. Był niższy niż liczba ugód
– przyznał wiceprezes banku Fernando Bicho. Dla porównania warto spojrzeć na dane z poprzednich okresów:
| Okres | Liczba nowych pozwów | Trend |
|---|---|---|
| II kwartał 2024 | 1480 | wzrost |
| IV kwartał 2024 | 1420 | spadek |
| I kwartał 2025 | 1105 | spadek |
| II kwartał 2025 | 1029 | spadek |
Ten systematyczny spadek pokazuje, że frankowicze coraz rzadziej decydują się na drogę sądową, widząc realne korzyści w propozycjach ugodowych banku.
Dlaczego frankowicze decydują się na ugody zamiast procesów?
Frankowicze masowo wybierają ugody z kilku kluczowych powodów. Po pierwsze, czas rozstrzygnięcia – ugoda pozwala zakończyć spór w kilka miesięcy, podczas gdy proces sądowy trwa średnio 2-3 lata. Po drugie, pewność rozwiązania – ugoda gwarantuje konkretne warunki, podczas gdy wyrok sądu, choć zwykle korzystny, zawsze niesie ze sobą element ryzyka. Po trzecie, bank oferuje coraz atrakcyjniejsze warunki, w tym:
- Znaczne obniżenie salda zadłużenia
- Preferencyjne warunki przewalutowania na złotówki
- Zwrot części już wpłaconych nadpłat
- Pokrycie kosztów postępowania
Wielu klientów po prostu nie chce już czekać latami na rozstrzygnięcie – wolą skorzystać z pewnego, choć może nieco mniej korzystnego finansowo rozwiązania. Dodatkowo, bank coraz częściej rezygnuje z apelacji od niekorzystnych wyroków, co zachęca klientów do ugody jako szybszej alternatywy.
Poznaj tajniki uczciwej ugody z bankiem i dowiedz się, jak powinna wyglądać sprawiedliwa relacja pomiędzy kredytobiorcą a instytucją finansową.
Koszty przegranych spraw – setki tysięcy złotych na jednego kredytobiorcę
Bank Millennium ponosi gigantyczne koszty przegranych spraw frankowych. Każdy wygrany przez klienta proces oznacza dla banku zwrot wszystkich wpłaconych rat wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie oraz kosztami sądowymi. Średnia kwota zwrotu na jednego kredytobiorcę sięga setek tysięcy złotych. W ciągu ostatnich 12 miesięcy bank wypłacił z tego tytułu aż 2,1 mld zł. To pokazuje, że dalsza walka w sądach jest dla banku wyjątkowo nieopłacalna. Dlatego Millennium zmienia strategię i masowo proponuje ugody – chce uniknąć kolejnych kosztownych porażek. Każdy przegrany proces to nie tylko zwrot pieniędzy, ale też utracone zyski i koszty obsługi prawnej.
Przykłady wygranych spraw i zwrotów nadpłat
Konkretne przykłady pokazują, jak duże kwoty mogą zyskać frankowicze wygrywając z bankiem:
- Małżeństwo z kredytem z 2006 roku – otrzymali zwrot 154 000 zł po unieważnieniu umowy przez Sąd Okręgowy w Warszawie
- Kredytobiorca z umową z 2008 roku – wywalczył 243 000 zł zwrotu, bank nie złożył apelacji
- Średnia wartość spraw – według danych kancelarii prawnych, zwroty wahają się od 100 000 do nawet 300 000 zł
Te kwoty pokazują, dlaczego tak wielu frankowiczów decyduje się na walkę sądową. Bank musi zwrócić nie tylko nadpłacone raty, ale też odsetki za opóźnienie, które potrafią stanowić nawet 30-40% całej kwoty
– tłumaczą prawnicy specjalizujący się w sprawach frankowych.
Bank rezygnuje z apelacji – szybsze zakończenie sporów
Bank Millennium coraz częściej rezygnuje z apelacji od niekorzystnych wyroków. To znacząco przyspiesza proces zakończenia sporów – wyrok staje się prawomocny już po pierwszej instancji, zamiast czekać dodatkowe 1-2 lata na rozstrzygnięcie apelacji. Ta zmiana strategii to wyraźny sygnał, że bank woli zaakceptować porażkę niż ciągnąć spór przez kolejne lata. Dla frankowiczów to dobra wiadmość – mogą szybciej otrzymać zwrot pieniędzy. Bank z kolei oszczędza na kosztach procesowych i może zamknąć sprawę w swoich rezerwach. To sytuacja, w której korzystają obie strony, choć oczywiście bank wolałby uniknąć tych kosztów całkowicie.
Nowa ustawa frankowa – zagrożenie czy szansa dla banku?
Nowa ustawa frankowa budzi mieszane uczucia w Banku Millennium. Z jednej strony może przyspieszyć zamykanie spraw poprzez szybsze procedury sądowe, co pozwoli bankowi szybciej rozliczyć rezerwy. Z drugiej strony łatwiejszy dostęp do sądów może zachęcić tysiące nowych frankowiczów do złożenia pozwów, co zniweczy dotychczasowe postępy w redukcji liczby sporów. Bank już teraz odłożył 7,4 mld zł rezerw na przyszłe wypłaty, ale nowa fala pozwów mogłaby wymusić zwiększenie tej puli. Dla Millennium to ryzykowna gra – zyskuje na czasie, ale traci na przewidywalności kosztów.
Potencjalna fala nowych pozwów po zmianach prawnych
Ministerstwo Finansów ostrzega, że nowe przepisy mogą spowodować lawinę pozwów. Obecnie około 54% aktywnych frankowiczów jeszcze nie pozywało banku – to potencjalnie kilkanaście tysięcy nowych spraw. Nowa ustawa ma ułatwić procedury, co szczególnie zachęci osoby, które do tej pory obawiały się długotrwałych procesów. Bank Millennium, który właśnie odnotował spadek nowych pozwów do 1029 w kwartale, może znów stanąć przed koniecznością obsługi tysięcy nowych spraw. To szczególnie niebezpieczne dla banku, który już wydał 3 mld zł na wypłaty dla frankowiczów.
Wstrzymanie spłat rat podczas procesu – rewolucja dla frankowiczów
Najbardziej rewolucyjnym zapisem nowej ustawy jest automatyczne wstrzymanie spłat rat od momentu złożenia pozwu. Dotychczas frankowicze musieli czekać na prawomocny wyrok, by przestać płacić. Teraz będą mogli wstrzymać spłaty natychmiast, co diametralnie zmienia ekonomię całego sporu. Dla wielu osób to decydujący argument, by złożyć pozew – zwłaszcza tych, którzy ledwo wiążą koniec z końcem. Bank Millennium straci więc nie tylko przyszłe odsetki, ale też bieżące wpływy z rat. To dodatkowy cios dla rentowności, która już teraz jest obciążona kosztami frankowymi.
Przyszłość sporów frankowych – czy 2025 to ostatni dzwonek?
Rok 2025 może być przełomowy dla spraw frankowych, choć niekoniecznie oznacza to ich całkowite zakończenie. Bank Millennium odnotował wyraźny spadek nowych pozwów – w II kwartale zaledwie 1029 spraw, co jest najniższym wynikiem od czterech lat. To sugeruje, że strategia ugodowa zaczyna przynosić efekty. Jednak wciąż toczy się ponad 22 tysiące spraw, a nowa ustawa frankowa przygotowywana przez Ministerstwo Sprawiedliwości może zmienić sytuację. Łatwiejszy i szybszy proces może skłonić wielu niezdecydowanych frankowiczów do pozwu zamiast ugody
– ostrzega Ministerstwo Finansów. Dla wielu osób to może być ostatni moment na podjęcie decyzji, zanim zmiany prawne zachęcą kolejnych klientów do walki sądowej.
Porównanie strategii Millennium z podejściem PKO BP
Bank Millennium wyraźnie inspiruje się strategią PKO BP, która jako pierwsza postawiła na masowe ugody z frankowiczami. Obydwa banki odłożyły gigantyczne rezerwy – Millennium 10,6 mld zł, PKO BP aż 21,5 mld zł. Różnica polega na tempie działań: PKO BP rozpoczął program ugodowy wcześniej, podczas gdy Millennium dołączył do tej strategii dopiero w ostatnich latach. Oba banki oferują podobne rozwiązania: przewalutowanie na złotówki, częściowe umorzenia długu i zwroty nadpłat. Kluczowa różnica to skala – PKO BP ma większy portfel frankowy, więc jego rezerwy są odpowiednio wyższe. Millennium idzie jednak w ślady większego konkurenta, widząc, że ta strategia pozwala stopniowo redukować liczbę sporów.
Perspektywy ostatecznego zamknięcia tematu kredytów frankowych
Ostateczne zamknięcie tematu kredytów frankowych wciąż wydaje się odległe, mimo postępów. Bank Millennium zawarł już 28 tysięcy ugód, co stanowi prawie połowę aktywnych umów, ale wciąż tysiące spraw czekają na rozstrzygnięcie. Nowa ustawa frankowa może przyspieszyć proces, ale też spowodować lawinę nowych pozwów od osób, które do tej pory nie pozywały banku. Eksperci szacują, że około 54% frankowiczów jeszcze nie skorzystało z drogi sądowej. Jeśli tylko część z nich zdecyduje się na pozew po zmianach prawnych, temat może ciągnąć się jeszcze przez lata. Banki liczą, że ugody pozwolą im stopniowo wygaszać konflikty, ale pełne zamknięcie spraw prawdopodobnie potrwa do końca dekady.
Wnioski
Bank Millennium radykalnie zmienił strategię wobec kredytobiorców frankowych, porzucając długotrwałe spory sądowe na rzecz masowego zawierania ugód. Ta decyzja wynika z wymiernych strat finansowych – tylko w pierwszej połowie 2025 roku rezerwy frankowe zjadły aż 70% potencjalnego zysku banku. Do czerwca 2025 zawarto już ponad 28 tysięcy ugód, co stanowi niemal połowę aktywnych umów, a liczba nowych ugód systematycznie przewyższa napływ pozwów. To wyraźny sygnał, że bank woli polubowne rozwiązania niż ryzyko kolejnych kosztownych porażek w sądach.
Mimo postępów, skala problemu pozostaje ogromna. Bank odłożył już 10,6 mld zł rezerw na pokrycie roszczeń, co przekracza wartość portfela frankowego o 42%. W ciągu ostatnich 12 miesięcy wypłacono frankowiczom 2,1 mld zł, a łączne zwroty sięgają już 3 mld zł. Nowa ustawa frankowa może jednak zachwiać tą strategią – ułatwiony dostęp do sądów i wstrzymanie spłat rat od momentu złożenia pozwu mogą spowodować lawinę nowych spraw, szczególnie od osób, które dotąd nie pozywały banku.
Dla frankowiczów ugody stały się atrakcyjną alternatywą dla wieloletnich procesów. Bank oferuje różne formy rozwiązań, od przewalutowania na złotówki po częściowe umorzenia długu, a rezygnacja z apelacji przyspiesza wypłaty. Kluczowe jest jednak indywidualne podejście – każda propozycja ugody zależy od konkretnej sytuacji klienta. Ostateczne zamknięcie spraw frankowych prawdopodobnie potrwa do końca dekady, zwłaszcza jeśli nowe przepisy zachęcą do składania pozwów.
Najczęściej zadawane pytania
Dlaczego Bank Millennium masowo zawiera ugody z frankowiczami?
Bank porzucił strategię sądową, ponieważ przegrane sprawy generują ogromne koszty – średni zwrot na jednego kredytobiorcę sięga setek tysięcy złotych, a w ciągu ostatniego roku wypłacono 2,1 mld zł. Ugody pozwalają ograniczyć straty i stopniowo redukować liczbę sporów.
Jakie ugody oferuje Bank Millennium?
Bank proponuje kilka rozwiązań, w tym przewalutowanie kredytu na złotówki z obniżeniem marży, częściowe umorzenie długu, zwrot nadpłaconych rat lub rozliczenie bez dodatkowych wpłat. Warunki są zawsze indywidualne i zależą od sytuacji klienta, np. od wysokości salda czy historii spłat.
Czy nowa ustawa frankowa zmieni sytuację?
Tak, nowe przepisy mogą przyspieszyć rozstrzygnięcia, ale też zachęcić do składania pozwów. Automatyczne wstrzymanie spłat rat od momentu złożenia pozwu to rewolucyjna zmiana, która może skłonić wielu niezdecydowanych frankowiczów do walki sądowej zamiast ugody.
Ile ugód zawarł już Bank Millennium?
Do połowy 2025 roku bank zawarł ponad 28 tysięcy ugód, co stanowi prawie połowę aktywnych umów frankowych. To historyczny wynik, który pokazuje skuteczność nowej strategii – liczba nowych ugód przewyższa już napływ pozwów.
Czy ugoda to lepsze rozwiązanie niż proces sądowy?
Ugoda pozwala zakończyć spór w kilka miesięcy, podczas gdy proces trwa średnio 2-3 lata. Bank oferuje atrakcyjne warunki, jak obniżenie zadłużenia czy zwrot nadpłat, a rezygnacja z apelacji przyspiesza wypłaty. Dla wielu osób to szybsza i pewniejsza droga niż ryzyko sądowej batalii.


